Podróż w głąb wspomnień

Moja Babcia kocha opowiadać. O swoim dzieciństwie, młodości, o mojej Mamie i o mnie oraz mojej Siostrze. Przy każdej rodzinnej okazji zasypuje nas licznymi, nie zawsze “wygodnymi” anegdotkami (no bo jak to, przyszły Mąż na pierwszym obiedzie z rodziną ma słuchać o tym, jak to uciekłam z teatru, jak byłam mała? – fakt, że przedstawienie “dla dzieci” było idiotyczne i godziło w moją wrażliwą naturę, jest drugorzędny…). Opowieści te stanowią stały element rodzinnego rytuału i wprost nie wyobrażam sobie, jak nudno i sztywno byłoby bez nich. Zazwyczaj żałuję wtedy, że nie mam pod ręką kartki lub możliwości ich zapisania – po latach będą niezwykłą pamiątką dla moich Dzieci. A gdyby tak inaczej, dać kartkę Babci…? I to taką “kartkę”, która “zadaje” pytania i pomaga Babci snuć swoją opowieść?…Albumów “o moim dziecku” jest na rynku sporo. Książka “Opowiedz mi babciu” jest ich odpowiednikiem, tyle że – pozwala snuć opowieść o babci. Jest także pomysłowym prezentem, który pozwala pomnożyć radość dawania i wrócić – z pokaźną dawką wspomnień – do tego, kto go podarował.Album jest sporych, jednak poręcznych, rozmiarów. Dużym plusem jest czytelna grafika i duże litery (nie każda babcia wszak ma dobry wzrok…).Starszą M. uwiodły wzbogacające album ciekawostki z życia w dawnych, dla niej zupełnie abstrakcyjnych, czasach. Nie było komputerów? Nie dało się wysłać sms-a? Zabawki robiono głównie w domach? Nie do wiary… Jako że moja Babcia wychowywała się w mieście – trochę brak mi w książce miejskich realiów z przeszłości, zdecydowanie przeważa tu przeszłość “wiejska”. Trzeba to będzie dzieciom uzupełnić.
Starsza M. nie może się też doczekać odpowiedzi Babci na pytania. A tych jest sporo, umiejętnie dobranych i różnorodnych – od tych dotyczących realiów, poprzez wspomnienia z różnych etapów życia po najbliższą współczesność. To, co rzuca się w oczy najbardziej, jest bijące z książki ciepło – ukierunkowanie jej treści nie na suche fakty, a na emocje, relacje i pozytywne doświadczenia, czyli to, co najbardziej wzbogaca. W książce jest też sporo miejsca na wspomnienia, a także – wklejenie tego, co materialnie z tych wspomnień ocalało: zdjęć, listów… co tylko dusza zapragnie, album bowiem podpowiada, ale nie wtłacza w schematy… Niedługo czeka nas prawdziwa podróż w czasie – wypełnimy album bogactwem rodzinnych, bardzo osobistych wspomnień, które mam nadzieję zainteresują Dziewczynki teraz, a za więcej lat – będą częścią ich dziedzictwa, informacji o korzeniach, o których wszak nie należy zapominać nigdy…

Uzupełnieniem albumu “Opowiedz mi babciu” jest album “Opowiedz mi dziadku”, a więcej informacji o obu
http://moidziadkowie.pl

Wpis z serii – Przygody z książką:

 

Print

15 thoughts on “Podróż w głąb wspomnień

  1. Znam to bardzo dobrze, choć to nie moja babcia snuje historie (nie znałam w ogóle jednej babci, a druga niestety nie była typem gawędziarki), ale moja mama🙂 Jest w tym idealna i potrafi opowiadać godzinami o najróżniejszych rzeczach, jest jak worek Świętego Mikołaja, bez dna i mam wrażenie, że każda kolejna historia prowokuje opowiedzenie kilku następnych😀 Cudowne to jest, szczególnie w święta. Podsuwałam jej już zeszyt, by zapisała swoje historyjki, ale jakoś jej się nie udaje tego dokonać, może taki album z pytaniami i podpowiedziami będzie rozwiązaniem? Trzeba by spróbować!
    Pozdrawiam ciepło
    Toczka

  2. Babcine rytuały!! też wspominam, szczególnie że nie mam już kogo pytać o dawne sprawy😉
    Wiesz, czegoś takiego szukałam na prezent dla naszych dziadków, dzięki za ten trop!

  3. Pingback: Przygody z książką 3 / Blogi w projekcie | Dzika Jabłoń

  4. chyba to o niej słyszałam w ostatniej “Zagadkowej niedzieli” i zamarzyła mi się dla prababci Janka – myślę, że będzie idealna, bo z żadnego innego źródła nie dowie się tak wiele o świecie, którego już nie ma… szkoda, że tak późno o tym pomyślałam i z tego pokolenia została nam już tylko jedna Babcia…
    doskonały pretekst do pobycia razem i ‘wydobycia’ od głów rodzin garści wspomnień!

  5. Bardzo fajny sposób na przechowywanie wspomnień szczególnie jeżeli nie ma się weny albo chęci samemu taki album zrobić – tu już mamy pewne szablony, schematy, które ułatwiają i zachęcają do pisania i wspominania!

  6. Ja osobiście nie lubię sama uzupełniać tego typu książek, a niestety babcia uparcie dawała nam je jako prezenty (książki maluszka, książki przedszkolaka, teraz pamiętnik pierwszoklasisty) dobrze wiedząc, że żadnej nie wypełniłam. Ale skoro tak kocha takie pamiętnikowe albumy, to będzie miała. I będzie musiała go dla nas wypełnić🙂

  7. Pingback: Podsumowanie / Przygody z książką 3 | Dzika Jabłoń

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s