Two little Weaving Imps / Dwa małe diabełki Weaving Imp

I’ve fallen in love with the Weaving Imp creations from the first glance. I didn’t know the name of the weaver nor the company but I knew one thing: its colors were so stunning that I really HAD to know the weaver and try the wraps.

And this day of tests arrived…

I’ve had an opportunity to try two Weaving Imp wraps, each made by another weaver: one 100% EC (twill) by Madzi and one with linen (cross-twill) by Lucyna. Each one of them shows the weavers’ wonderful sense of color…

The cotton one was a challenge for me because of its length (5,2 m) – I’m a simple-ruck addict and had to try different carries and finishes. Finally, I ended up with a simple ruck with a complicated finish of my own idea (as I said – an addict) but it was comfortable in all the carries I tried (simple ruck, double hammock, front carry).

The wrap is very soft and cushy, a little bit stretchy. My shoulders loved it so much! It’s very grippy too – very nice during a long walk in the forest. Perfect wrap for all the babywearing period. Toddler-supportive, it’s suitable for a newborn too.

***

Zakochałam się w dziełach Weaving Imp od pierwszego wejrzenia, nawet kiedy nie wiedziałam jeszcze, kto je wykonał. Niezwykle spodobało mi się zwłaszcza niesamowite wyczucie kolorów, sprawiające, że chusta staje się dziełem sztuki. Wiedziałam, że muszą kiedyś trafić w moje ręce.

Nadszedł dzień testów, kiedy było mi dane osobiście ponosić dwie z “diabełkowych” chust: wykonaną ze 100% egipskiej bawełny chustę tkaną splotem skośnym przez Madzi oraz skośno-krzyżową chustę z wątkiem lnianym autorstwa Lucyny.

Bawełniana chusta była dla mnie wyzwaniem ze względu na długość (5,2 m, podczas gdy ja jestem “uzależniona” od plecaka prostego) – miałam okazję nauczyć się nowych wiązań i wykończeń, z których (jak to ja) najlepiej czułam się w plecaku prostym, ale zarówno w double hammock, jak i kieszonce było nam wygodnie.

Chusta jest niezwykle miękka i “bandażowata” (co moje ramiona pokochały bardzo) – nada się więc nawet dla najmłodszych, ale i w przypadku starszych dzieci jest bardzo wygodna do noszenia, a wiązanie się nie luzuje nawet podczas dłuższego spaceru.

DSC_1628

DSC_1656a

DSC_1694

The wrap with linen is not so stretchy as the cotton one and it’s perfect for toddler-wearing. Quite soft (as much as linen can be) and easy to wrap, it’s grippy and extremely supportive too. We’ve spent long hours in the mountains with this wrap and it was very comfortable with my toddler and (from time to time) with my pre-school girl too. Quite thick – it’s very airy too. I love linen blend so this one is my favourite but both Weaving Imp wraps are wonderful – a mixture of love, color-sensitiveness and perfection of weaving.

***

Chusta z lnem nie jest tak elastyczna (“bandażowata”) jak bawełniana i świetnie nadaje się zwłaszcza do noszenia cięższych oraz starszych dzieci. Dość miękka (jak na len) i łatwa w wiązaniu, doskonale trzyma wiązanie i ładnie odejmuje ciężar dziecka. Spędziliśmy z nią wiele godzin spacerując po górach i było mi bardzo wygodnie podczas noszenia, zarówno niespełna dwulatki, jak i (od czasu do czasu) przedszkolaka. Dość gruba, jest zarazem przewiewna. Uwielbiam len, więc “lniany diabełek” jest moim faworytem, ale obie chusty Weaving Imp są cudowną mieszanką miłości, wyczucia kolorów i perfekcji tkania.

Advertisements