Cień wielkiej góry

Drugi dwutysięcznik Małgosi różnił się zasadniczo od pierwszego. O ile Bjelasica przypomina bardziej wielkie Połoniny, o tyle Durmitor jest znacznie bardziej stromy, skalisty i sypki, więc z dzieckiem nie wszędzie się wejść da, a trasę planować trzeba nader rozsądnie i być przygotowanym na zmiany planów (przekonaliśmy się o tym podczas wycieczki w stronę Prutaša – zob. relację). Kiedy więc ruszaliśmy na najwyższy szczyt Durmitoru, Bobotov Kuk (2523 m n.p.m.), liczyliśmy się z tym, że na górę nie wejdziemy.

Droga, którą obraliśmy, była najkrótsza i najprostsza, co wcale nie oznacza, że na każdym odcinku łatwa – Durmitor to dość wymagające góry.

Startowaliśmy z Dobri do – przepięknej górskiej doliny położonej w pobliżu Prutaša, w której doskonale widać “hulanki” lodowca, wiatru i wody: pełno tutaj lejów krasowych, dziur małych i dużych, a każda skałka jest w paski. Krajobraz jak z bajki! Na jednej z łączek zrobiliśmy postój i popas, a M. brykała wśród trawy jak mała owieczka.

DSC_7806

Dobri do

DSC_7811

DSC_7813

Krowy są wszędzie!

DSC_7820

Owce zresztą też

DSC_7819

DSC_7827

DSC_7830

Wszystko w paski…

DSC_7831

DSC_7832

Szlak prowadzi początkowo łagodnie w górę, później – od jeziorka Zeleni Vir (które okazało się… wyschnięte) – zaczyna piąć się bardziej stromo w górę. Niektóre jego odcinki prowadzą po skałkach, jednak z nosidełkiem daliśmy radę bez problemu (problemy mieli natomiast idący przed nami turyści). Ten odcinek M. błogo przespała.

DSC_7835

Wyschnięte jeziorko

DSC_7839

Drzemka w cieniu wielkiej góry

DSC_7840

Tam idziemy!

DSC_7843

Czasami było i tak…

Im jesteśmy wyżej, tym krajobraz robi się coraz bardziej “księżycowy” – skalisty, urwisty i piarżysty, aż dochodzimy na przełęcz Danilova ploča. Tam – o dziwo! – więcej Polaków niż innych narodowości i w tym oto towarzystwie robimy sobie kolejny postój, karmienie i przewijanie świeżo obudzonej M.

DSC_7847

Pomnik Danilo Jaukovića

DSC_7850

Przełęcz

DSC_7851

Rzut oka w dal…

Dalej szlak prowadzi przez piarg i skały, aż na sam szczyt.

DSC_7852

DSC_7854

DSC_7856

DSC_7857

Ścieżka

Na parę metrów przed szczytem, na jednym z nielicznych szerszych odcinków, decydujemy się na wejście na wierzchołek na zmianę bez nosidełka – szlak idzie już bowiem wprost po skałach, a idący przed nami turyści ostrzegają o poważnych trudnościach. Okazuje się, że przesadzali i spokojnie byśmy dali radę i z nosidełkiem, ale przynajmniej w ten sposób mamy okazję do chwili wytchnienia dla pleców.

DSC_7862

Jedna z najpiękniejszych chwil, gdy wszystko wokół jest takie małe….

DSC_7876

DSC_7891

Karmienie – warunki specjalne!

Zeszliśmy tą samą drogą.

DSC_7894

DSC_7900

DSC_7908

Demonstracja leja

DSC_7911

DSC_7926

Tato, a jutro pójdziemy tam!

Trasa (średnio trudna) – 16 GOT

Dobri do (1722)
– Urdeni do – Zeleni vir (2028)                  6      2.6 km, 300^
– Danilova ploča – Bobotov Kuk (2522)            6      1.1 km, 500^
– Danilova ploča – Zeleni vir                    1      1.1 km
– Urdeni do – Dobri do                           3      2.6 km

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s