Mazowsze inne niż znamy i ptasi “horror” – spływ Orzycem

Kiedy wybieraliśmy się na spływ Orzycem, usłyszeliśmy, że jest to rzeka wymagająca. Ponieważ płynęliśmy nim niedługo po spływie Skrwą (o czym wkrótce), rzeka ta wydała się nam bardzo rekreacyjna. Pozwalała też spojrzeć na trochę inne, mniej znane, “dziksze” Mazowsze.

Orzyc to rzeka niezwykle malownicza, pełna przełomów i zawijasów (poza odcinkiem do Krasnosielca, gdzie jest uregulowana), w dolnym odcinku – jak na Mazowsze o szybkim nurcie, z bystrzami. Gniazduje tu wiele ptaków, co – jak się okazało – nie wszystkich nas ucieszyło… Kiedy większość kajaków ochoczo podpływała w stronę kaczek i łabędzi, jeden wręcz od nich stronił, a kiedy przyjacielski ptasior planował do niego podpłynąć, podejmował akcję ucieczki. Okazało się, że jedna z naszych koleżanek panicznie boi się ptaków i pod tym względem spływ był dla niej ciężkim przeżyciem, które długo potem wspominała.

Ponieważ spływ kończyliśmy w Pułtusku, końcowy jego odcinek stanowiła Narew, którą ja z kolei płynęłam z duszą na ramieniu (mój – wówczas nawet jeszcze nie przyszły – mąż pływać nie umie, a Narew to duża i głęboka rzeka) i z ulgą odetchnęłam po dobiciu do brzegu.

IMG_4797

IMG_4801

IMG_4804

Orzyc to rzeka bardzo zarośnięta

IMG_4842

Ptasior (zdjęcia robione małpką z kołyszącego się kajaka do najlepszej klasy nie należą niestety)

IMG_4805

IMG_4814

Połączenie z Narwią

IMG_4820

IMG_4829

IMG_4851

Ptaków ciąg dalszy…

IMG_4867

IMG_4869

Spokojny i bardzo nudny kanał w Pułtusku

Trasa:

Smrock ⇒ OrzycNarew ⇒ Pułtusk

5 thoughts on “Mazowsze inne niż znamy i ptasi “horror” – spływ Orzycem

    • Kajakiem pływałam po jeziorach włącznie z pokonywaniem naprawdę potężnej kilkustopniowej śluzy i mi to nie robiło większej różnicy. No ale jeziora to jeziora a rzeki to inna bajka. Od jakiegoś czasu mi chodzi po głowie (chyba się powtarzam) wypad na kajaki z dziećmi. Powstrzymuje mnie jednak obawa, że się będą nudzić (5 i 2 lata) w tym kajaku. Inna sprawa, że zupełnie nie wiem jak się za to zabrać ;/ ale też z powodu pierwszej obawy wcale sie nie zabieram:/

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s