13 błota stóp na nowo

Znów nam się zamarzyło Całowanie… Nie, tych, co liczą na gorące kawałki, prosimy o nieczytanie dalej. Było zimno, a Całowanie to bagno 😉 A zamarzyło nam się dlatego, że znaleźliśmy informację o ponownym otwarciu ścieżki 13 błota stóp na bagnie Całowanie – byliśmy tam kilka lat temu (relacja tu) i ścieżka była w opłakanym stanie, […]

Szlakiem zapomnianych wsi: Hulskie i Krywe

Ilekroć jesteśmy w Bieszczadach czy Beskidzie Niskim, zawsze staramy się poświęcić chwilę refleksji tym, których – choć ich już w bieszczadzkich czy beskidzko-niskich dolinach nie ma – duchy wciąż unoszą się nad tymi miejscami. Wędrując pośród owocowych drzewek, wyzierających spod trawy podmurówek domów czy rozsianych przy drodze krzyży – oczyma wyobraźni widzimy te miejsca tętniące […]

Dwernik Kamień – wodospad, skały i okopy

Niegdyś Bieszczady były dzikie, ba, taka opinia trwa do dziś, mimo że parkingi w Bieszczadzkim Parku Narodowym w sezonie a nawet poza nim pękają w szwach; a poza terenem BdPN-u też ciężko znaleźć ustronny szlak. Więc czy są jeszcze w Bieszczadach szczyty “bardziej dzikie”? Wciąż wierzymy, że są… i nie zalicza się do nich jedynie […]

Bukowe Berdo – widoki, wiatr i żubry

Nie rozważaliśmy wyjazdu w Bieszczady na przedłużony listopadowy weekend. Kiedy jednak tegoroczna pogoda zwariowała i w prognozach na południu Polski temperatury miały być letnie… nie zastanawialiśmy się długo, tylko pojechaliśmy. Aby zrekompensować brak połoniny w poprzednim roku – tym razem miało być widokowo. Postanowiliśmy się wybrać na Bukowe Berdo, do którego zresztą mamy ogromny sentyment […]

Tworylne – sentymentalnie

Sielskie wzgórza schodzące do Sanu, łąki, po których aż chce się biegać, dzika przyroda i… idyllę psuje tylko świadomość historii. Tworylne było bowiem niegdyś tętniącą życiem wsią, czemu kres położyła II wojna światowa: od 1939 roku biegła tu po Sanie granica niemiecko-radziecka, a w 1946 całą ludność wysiedlono w ramach Akcji “Wisła”; w ruinach zniszczonych […]

Czasem… nie wychodzi. W okolicach Przybyszowa

Czasem już tak jest, że coś sobie zaplanujemy, a nie wyjdzie. I nie ma w tym niczyjej winy, ale jednak nie zawsze dzięki temu łatwiej się z tym pogodzić. Długo się zbierałam do tego wpisu, bo emocje wciąż były żywe 😉 Wreszcie – opadły. Otóż, jadąc w Bieszczady rok temu, bardzo chciałam wejść na jakąś […]

Dlaczego warto odwiedzić ZOO w Görlitz?

Ogrodów zoologicznych nie odwiedzamy często – nie pałam miłością do oglądania zwierząt za kratami i wcale się z tym nie kryję. Raz na jakiś czas jednak pójść trzeba… Staramy się odwiedzać różne miejsca, aby i zwierzęta oglądać różne; a zarazem – te miejsca, które mają opinię przyjaznych swoim lokatorom, na tyle, na ile się da. […]