Do raju na ziemi droga niełatwa

Do Czarnogóry wjechaliśmy wieczorem. Jak zwykle, trochę przeszacowaliśmy nasze możliwości i zwiedzanie rzeczy “po drodze” podczas przejazdu przez Chorwację skończyło się późno, zakończone “na deser” kilkunastoma kilometrami tłucznia zamiast asfaltu (to bardzo “po bałkańsku” zrobić remont głównej drogi w środku sezonu). Herceg Novi tętniące wieczornym życiem było dla zmęczonego kierowcy dość ciężkim przeżyciem: ludzie i […]