Na Błatniej – cz. 2

Kolejny dzień powitał nas słońcem – i słońce to miało nam towarzyszyć przez cały dzień. Po pysznym śniadaniu i obowiązkowym powitaniu schroniskowej świnki morskiej – Sanki – ruszyliśmy w drogę. Okolice Błatniej o poranku były przepiękne, z dalekimi widokami i łąkami porośniętymi kwiatami. Panował tu też względny jak na początek długiego weekendu spokój. Trasa z […]