O tym, jak nie doszliśmy do Zbójnickiej Chaty

Po zdobyciu dwutysięcznika mieliśmy ochotę odwiedzić i pokazać dzieciom któreś z tatrzańskich schronisk wysokogórskich, do których towary są donoszone przez tragarzy. Wybór padł na Zbójnicką Chatę, położoną na wysokości 1960 m n.p.m. w Dolinie Staroleśnej (słow. Veľká Studená dolina).

Żeby zwiększyć szanse powodzenia, skorzystaliśmy z kolejki linowo-terenowej na Siodełko (słow. Hrebienok). Dzień był upalny, więc już w drodze do kolejki zaliczyliśmy lodziarnię.

Upał chłodziliśmy nie tylko lodami, lecz także – chłodem od płynącej (a czasem i pryskającej na nas) wody… Oprócz funkcji “chłodzącej”, Wodospady Zimnej Wody zaspokoiły też potrzeby estetyczne – są przepiękne i warto je zobaczyć, mogą być celem same w sobie! Potem zajrzeliśmy do Rainerovej chaty z muzeum tragarzy.

Wkrótce po przejściu odcinka z łańcuchami (jakoś nie zapamiętaliśmy ich z dawnego przejścia tą trasą – przydatne bywają przy śliskich warunkach, albo dla asekuracji tragarzy) usłyszeliśmy grzmoty – przez które zdecydowaliśmy się na szybki odwrót (do schroniska był jeszcze kawałek, a nie chcieliśmy schodzić “uzbrojonym” odcinkiem szlaku w burzę). Burza w końcu przeszła bokiem, ale nie czuliśmy żalu – zawsze można tu wrócić a bezpieczeństwo najważniejsze!

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s