Ech, ten Hochzeiger

Nie chciało mi się tam jechać. Bo w sumie – nisko, w porównaniu z wcześniejszymi trasami. Bo – wokół wszędzie kolejki i mnóstwo atrakcji dodatkowych, innych niż góry, to będzie tłok. Pewnego dnia jednak mieliśmy mniej czasu niż zwykle, bo burza miała przyjść wcześniej, a my właśnie przenosiliśmy się z noclegu w Wenns na kemping w Imst, więc czas jeszcze się skrócił. Ruszyliśmy więc na ten “niechciany” Hochzeiger.

Już na początku spaceru wiedziałam, że muszę okolicę przeprosić – widoki towarzyszyły nam przepiękne przez cały czas. Do tego – trasa wymarzona na rodzinny spacer, łatwa i lekka, ale nie za łatwa, więc starsze dziecię się nie nudziło, wspinając się na wierzchołek Hochzeigera 😉

Na szlaku nie było tłoku – za to w szeroko reklamowanym parku zabaw dla dzieci, Zirben Park – i owszem. I przyznam, że o ile Hochzeiger “rozczarował” pozytywnie, o tyle po Zirben Park spodziewałam się więcej (i większej dostępności tego, co było, bez czekania w długiej kolejce). Ale moim dzieciom i tak się podobało.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s