Nad Tarczynką

Pierwsze wrażenie znad Tarczynki – jak tu pięknie! Drugie – jak tu mokro…

Po pierwszych paru minutach spaceru myśleliśmy, że donikąd nie dojdziemy, gdyż utknęliśmy na podmokłej i przeraźliwie rozjeżdżonej drodze zrywkowej, której pobocze było równie podmokłe – i do tego zakrzaczone. Ale – odrobina determinacji w obchodzeniu (czasem dość daleko, żeby nie porysować dzieci o ostre i czepliwe krzaki) – i daliśmy radę.

Warto było, bo ta niewielka rzeczka jest bardzo urokliwa. Podobnie jak jej okolice, ze skrzącymi się w wiosennym słońcu stawami hodowlanymi, jeszcze niezatłoczonymi przez wędkarzy. W sezonie musi tu być tłoczno, jednak wczesną wiosną było bardzo bardzo kameralnie i miło.

Ptaki śpiewały, słońce przygrzewało – wiosna nadchodzi!

DSC_5188

Tarczynka

DSC_5190

Szlak…

DSC_5197

…i droga

DSC_5215

Obchodzimy

DSC_5230

Koniec trasy nad Tarczynką – został nam jeszcze kilometr, ale to przy niższym stanie wody…

DSC_5240

Truskawki

DSC_5263

Bobry harcują nad Tarczynką

DSC_5270

Nieco zdegradowany jaz

DSC_5275DSC_5281a

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s