W Sylwestra warto się zmęczyć – Magurka Wilkowicka i Nowy Świat

21 GOT to niby niewiele. Zimą, kiedy dzień jest krótszy, i z czteroipółlatką – to już spory wyczyn. Dla Starszej M. – rekord dystansu, który przeszła sama.

Kilkudniowy sylwestrowo-noworoczny wyjazd w Beskid Mały spędziliśmy w doborowej ekipie, liczącej pięcioro dorosłych, trójkę dzieci w wieku pół roku, niecałe dwa lata i 4,5 roku, oraz uroczą goldenkę, która dzielnie wędrowała z nami, motywując dodatkowo Starszą M. do spacerów.

Ze względu na pogodę i gwałtowne ochłodzenie – priorytetem przy planowaniu tras było to, żeby mniej więcej w ich połowie było ciepłe miejsce, gdzie da się spokojnie rozprostować i nakarmić najmłodszych, a starszym – dać odpoczynek w ciepełku oraz gorącą przekąskę. Z tego powodu sympatyczne, ciepłe i przyjazne wszystkim istotom (także tym czworonożnym) schronisko na Magurce Wilkowickiej odwiedziliśmy dwa razy w ciągu czterech dni (a część ekipy – nawet trzy razy). Jednak rozwiązanie to nie groziło nudą – na Magurce krzyżuje się na tyle wiele szlaków, że dało się (z jednym króciutkim wyjątkiem) nie powtarzać przebytych odcinków.

Najdłuższą trasę, zgodnie już chyba z wieloletnią tradycją (jeszcze przeddzieciową), zrealizowaliśmy w Sylwestra, pokonując wspomniane już wcześniej 21 GOT.

W ścięciu kilometrów asfaltu przez Międzybrodzie Bialskie pomogła komunikacja zbiorowa – autobusem podjechaliśmy do Ponikwi i stamtąd ruszyliśmy na szlak.

Nie napotkaliśmy śniegu, ku rozczarowaniu najmłodszych – w lesie, na drodze prowadzącej na Magurkę Wilkowicką (909 m.n.p.m, czwarty co do wysokości szczyt Beskidu Małego), było dość ciemno i szaro-brunatno, i tylko trzymający mróz i gdzieniegdzie zamrożone strumyki przypominały, że jednak – mamy zimę.

Piękniejsze (ale dalej bezśnieżne) widoki zaczęły się wyżej, przemieniając się pod schroniskiem w piękny spektakl gór w słońcu i mgiełkach.

Aż żal było po dłuższym postoju schodzić, ale czas gonił – z przełęczy Przegibek czekała nas wszak droga na Gaiki (808 m n.p.m), charakteryzująca się dość stromym podejściem, a następnie – łagodny grzbiet Nowego Światu, który i tak żegnał nas ładnym zachodem słońca…

Doskonale dotlenieni najmłodsi – przespali huk petard i fajerwerków o północy…

DSC_3116

Oszroniona łąka

DSC_3118

W lesie…

DSC_3120DSC_3131

Zaczynają się widoki – w stronę Żaru

DSC_3134DSC_3140

Młodsi też się uczą rozpoznawania szlaków

DSC_3146

Podejście w stronę Gaików

DSC_3151

Nieco przemrożone pączki

DSC_3161

Zachód słońca na Nowym Świecie

Advertisements

2 thoughts on “W Sylwestra warto się zmęczyć – Magurka Wilkowicka i Nowy Świat

  1. 21 GOT dla 4,5 latki to super wynik. Tym bardziej zimą, gdy dzień krótki i spieszyć się trzeba. Gratulacje dla córki!
    Super pomysł na aktywnego Sylwestra.
    Gdzie nocowaliście?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s