Skały, wąwozy, spływ i… osy. W Czeskiej Szwajcarii

Wąwozy Edmundova i Divoka souteska są “wizytówkami” Czeskiej Szwajcarii – ich piękne krajobrazy znajdziemy na większości pocztówek czy folderów reklamowych. Wyglądają naprawdę zachwycająco – nic dziwnego zatem, że tam właśnie udaliśmy się na pierwszy poważniejszy spacer w okolicy. Tylko czemu nikt nie dodał, że nieodłącznym elementem tych pejzaży w tym roku są… osy?

Najpierw na parkingu zobaczyliśmy ludzi psikających się obficie jakimiś środkami odstraszającymi owady. Uznaliśmy to za zbędną histerię… szybko zmieniliśmy zdanie. Być może tegoroczna lekka zima sprawiła, że w miejscach popularnych wśród turystów w Czeskiej i Saksońskiej Szwajcarii os są chmary. Zwłaszcza tam, gdzie więcej ludzi i resztek jedzenia.

Od momentu wejścia do wąwozów byliśmy w stanie podziwiać ich piękno jedynie w marszu. Każde stanięcie (a już szczególnie z czymś do jedzenia lub w pobliżu kosza na śmieci) kończyło się usłyszeniem złowrogiego bzyczenia, coraz głośniejszego i coraz bardziej licznego. Brzmi jak horror? Z dziećmi z pewnością horrorem było – bo po pierwszym ugryzieniu sam widok pasiastego owada wystarczał, by Małe wpadały w panikę. (to, co dla dorosłego może być po prostu uciążliwe, dla dziecka może być dużym problemem).

Osy towarzyszyły nam przez cały pobyt w tym regionie, z czasem wypracowaliśmy sposób wędrówki tak, by nie przeszkadzały tak, jak tego pierwszego dnia. A pomijając już osy…

Divoka i Edmundova souteska zdecydowanie nie są przereklamowane – te wąskie skaliste wąwozy, czasem tak wąskie, że idzie się po platformach nad potokiem, a czasem – iść się już nie da, trzeba płynąć (aby przejść cały ciąg dolin, dwukrotnie korzysta się z łódki), mają niezwykły urok. Starsza M. była zachwycona zwłaszcza spływem, podobało jej się też odszukiwanie w kształtach skał podobizn zwierząt i innych stworów. Młodsza – coś do skał i wody gadała, częściowo z poziomu chusty, częściowo – własnych nóżek, które coraz dzielniej wędrują.

Szkoda tylko, że osy wymusiły na nas dzikie (i męczące dla małych nóg) tempo marszu, bez możliwości dłuższego postoju oraz kontemplacji miejsca….

DSC_9270

DSC_9279

DSC_9299

DSC_9301

DSC_9309

DSC_9312

DSC_9342

DSC_9384

DSC_9390

One thought on “Skały, wąwozy, spływ i… osy. W Czeskiej Szwajcarii

  1. Pingback: Kirnitzschklamm – zapomniany zakątek Szwajcarii Saksońskiej? | W podróży przez życie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s