Góra-niegóra, kanapa dla strudzonych i pierogi ze studni – Magura Małastowska

To co z tego, że las był piękny. I że spacer pomógł rozprostować się po dłuższym przejeździe oraz odetchnąć świeżym powietrzem. Że zobaczyliśmy dwa z wielu rozsianych po zboczach Beskidu Niskiego cmentarzy z I wojny światowej… Starsza M. i tak zapamięta, że pierogi na obiad wydobyliśmy ze studni, która w dodatku gadała. Oraz salonową kanapę wśród lasu. Schronisko na Magurze Małastowskiej jest bowiem dość oryginalne i nic dziwnego, że jego wspomnienie na dobre utkwiło w pamięci dziecka.

Na Magurę Małastowską (813 m n.p.m.) szliśmy z Przełęczy Małastowskiej w ramach popołudniowego spaceru po przejechaniu z Wyhorlatu w Beskid Niski. Było pochmurno i wiało, ale dzięki temu, że zbocza są porośnięte lasem – nie było to aż tak odczuwalne. Podejście jest na tyle łagodne, że Starsza M. stwierdziła, że jest to “niegóra”. Dzięki temu – prawie nie zauważyła, jak znaleźliśmy się pod cmentarzem wojennym nr 58, będącym akurat w czasie porządkowania przez Stowarzyszenie Magurycz. Dobrze, że ostatnio sporo się dzieje w sprawie cmentarzy, bo przykro było patrzeć, jak zarastają i niszczeją, bo jest to przedsięwzięcie jedyne w swoim rodzaju. Projektowane przez wybitnych architektów galicyjskie cmentarze, a jest ich kilkaset, upamiętniają żołnierzy wielu narodowości poległych na tych terenach w walkach I wojny światowej. Na naszej trasie tego dnia mieliśmy też drugi cmentarz, świeżo wyremontowany – nr 59. Później już tylko krótki spacer drogą – i znaleźliśmy się w schronisku. Ludzkiego żywego ducha tam nie zobaczyliśmy – powitał nas kot, wygrzewający się na wystawionej przed próg kanapie, a także – towarzyski pies.

Mimo że nie zobaczyliśmy nikogo – udało nam się tam zjeść! I to całkiem smaczne pierogi. Specyfiką tego schroniska jest bowiem to, że zamawia się posiłki, mówiąc prosto do szybu windy, która przywozi po jakimś czasie jedzenie. Na niej też kładzie się zapłatę. Dość oryginalne – i trudno się dziwić Starszej M., że głównie to zapamiętała. Ja, w kompletnie pustym schronisku,  z gadającą windą, czułam się też z lekka jak w jakimś filmie.

Trasa:

Przełęcz Małastowska – Magura Małastowska (cmentarz wojenny nr 58) – cmentarz wojenny nr 59 – skrzyżowanie z drogą do Nowicy – Schronisko PTTK na Magurze Małastowskiej – Przełęcz Małastowska

9 GOT

DSC_6789

Podejście?

DSC_6794

Cmentarz nr 58

DSC_6798

Cmentarz nr 59

DSC_6800

DSC_6806a

2 thoughts on “Góra-niegóra, kanapa dla strudzonych i pierogi ze studni – Magura Małastowska

  1. przyznam się, że aby zmotywować Młodego do dłuższych wędrówek kupiliśmy mu książeczkę i zbieramy punktu do GOT, mimo, że jest jeszcze za mały …. ale ta radość, że dotarł w dane miejsce, że może przybić pieczątkę jest tego warta a i nasze wycieczki są ciekawsze i bardziej teraz urozmaicone🙂
    a napisałam to po tym jak czytam od jakiegoś czasu ile punktów można nazbierać na waszych wyprawach…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s