Torba na aparat fotograficzny Marbo – test

Na wycieczki zdarzyło nam się zapomnieć różnych rzeczy. Pamiętam szukanie sklepu z pieluchami w okolicach Kampinosu, rozpaczliwe dokupywanie skarpetek czy łyżeczek podczas kilkudniowego wypadu w góry. Jednej rzeczy do tej pory nie udało nam się zapomnieć – aparatu fotograficznego. On, podobnie jak i dzieci, musi być na spacerze koło nas, i o nim pamięta się niejako automatycznie. Z tego powodu torby na aparat są najbardziej wymęczonymi elementami naszego ekwipunku i przechodzą naprawdę poważne testy wytrzymałości.
Niedawno otrzymaliśmy do zaopiniowania torbę fotograficzną Marbo. Samą firmę kojarzyliśmy wcześniej przede wszystkim z plecakami turystycznymi, akcesoria fotograficzne były więc dla nas miłą niespodzianką.
Torba na pierwszy rzut oka zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie. Wyglądała bardzo porządnie i solidnie, bez zbędnych, łudzących oko dodatków – ot, tak jak porządna torba na aparat powinna wyglądać, a nie udawać statek kosmiczny. Co nas nieco zdziwiło, zabrakło na niej jednak jednej istotnej rzeczy – loga producenta. W końcu solidny produkt polski powinien się szczycić swoją jakością, a nie udawać tandetną podróbkę no-name…
Teza o solidności torby potwierdziła się w użytkowaniu. Choć stosunkowo lekka, nie jest cienka i podatna na przetarcia czy rozdarcia. Suwaki oraz klamry są porządne i trzymają dobrze. Torba – mimo że wydaje się niewielka – mieści wszystko, co potrzeba: średniej wielkości lustrzankę ze średniej wielkości obiektywem, a także – zapasowy mniejszy obiektyw. W licznych, pojemnych kieszonkach znajdzie się miejsce na karty pamięci, zapasową baterię, ściereczkę do przecierania obiektywu, filtr… i wiele innych rzeczy. Jeśli już mamy marudzić, to chcielibyśmy jeszcze boczne siateczkowe kieszonki częste u innych producentów, a jakże poręczne na często wyjmowane drobiazgi.
Mało poręczna jest natomiast dość krótka taśma do noszenia na ramię, z małym zakresem regulacji długości – jak założy torbę średniej postury mężczyzna, jak M&M’s-owy Tata, to niestety nie sięga mu ona do biodra, czyli do poziomu optymalnego dla noszenia.
Materiał i wykończenie torby sprawiają wrażenie wodoodpornych, myślę więc, że przed odrobiną wilgoci (mżawką czy lekkim śniegiem) zabezpieczy ona aparat bez problemu. Na ewentualność oberwania chmury, które już nieraz nas złapało na szlaku, przydałby się jednak dodatkowy pokrowiec, a tego nie ma w zestawie (nie ma też opcji dokupienia go osobno).

Podsumowując, torba Marbo wydaje nam się ciekawym rozwiązaniem za rozsądną cenę, solidnym, pojemnym i pakownym, choć trochę detali wymagałoby dopracowania (umieszczenie loga producenta, większa długość taśmy do noszenia na ramię, dodatkowe boczne kieszonki, pokrowiec od deszczu).

W skrócie:

Zalety: cena (regularna 115 zł, obecnie w promocji: 95,99 zł), solidność materiałów i wykonania, pojemność i pakowność, z mądrym rozplanowaniem, wykorzystującym każdy centymetr sześcienny torby, niska waga

Wady: krótka taśma do noszenia na ramię (problem dla wysokich użytkowników), brak pokrowca od deszczu.

DSC_5671

Torba Marbo ma całkiem poręczne wymiary…

DSC_5673

… przy funkcjonalnie rozplanowanym wnętrzu

DSC_5675

Pojemna przednia kieszonka

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s