Przedświąteczna podróż sentymentalna nie tylko w czasie

Czas przedświąteczny był zawsze dla mnie okresem niezwykłej magii. Nie potrafiłam dokładnie wyjaśnić, czemu, ale tak po prostu było. Za każdym razem, kiedy tylko zamykałam oczy, przez powieki dostrzegając blask świątecznych lampek, a płucami wdychając zapach świeżej choinki – wiedziałam, że zaraz zaczną się czary, a wszystkie zabawki ożyją i zaczną tańczyć. Lalki ubrane w zwiewne sukienki wstaną z łóżeczek i zaczną wirować po podłodze; misie przebudzą się z zimowego snu i ruszą w harce w towarzystwie leniwych ziewających pajacyków. Z pozytywki popłyną czarujące dźwięki przesłodkich melodii…

Dopiero wiele lat później dowiedziałam się, że u źródła tych fantazji leży opowieść o dziadku do orzechów, magiczna baśń E.T.A Hofmanna, czytana mi przez mamę, a następnie – oglądana w teatrze jako balet z przepiękną muzyką skomponowaną przez Czajkowskiego. Faktu oglądania baletu w ogóle nie pamiętam, musiał jednak pozostawić bardzo silny ślad w mojej wyobraźni, bo wizja ożywających w noc wigilijną zabawek towarzyszyła mi długo i równie długo działała ożywczo na wyobraźnię. Byłam wtedy niewiele starsza niż Starsza M…

Dziś możliwości jest znacznie więcej niż kiedyś, nie trzeba iść do teatru, można obejrzeć spektakl na DVD albo – posłuchać bajki z audiobooka (jedną z piękniejszych wersji mają Bajki Grajki).

Wydań Dziadka do orzechów jest mnóstwo, prześcigających się w kolorowych ilustracjach, ale… ja wciąż szukam tego z dzieciństwa, z przepięknymi ilustracjami Szancera

1137__526x1000_dziadek_do_orzechow_1

(zdjęcie za http://www.book.hipopotamstudio.pl/?cat=40)

Bo tylko TA książka ma w sobie wystarczającą dawkę magii…

Jak ją znajdę – przeczytamy ją razem i na pewno pójdziemy do teatru. Bo prawdziwa teatralna scena ma niepowtarzalny urok…

Jak nie znajdę – też pójdziemy. Kocham teatr i jest on ważną (choć ostatnio ze względu na maluchy nieco zaniedbaną) częścią życia…

Wpis powstał w ramach projektu “Przygody z książką”

Zajrzyjcie, co wymyślili inni

Print

Advertisements

4 thoughts on “Przedświąteczna podróż sentymentalna nie tylko w czasie

  1. Przeczytałam i poszłam zerknąć na regał… dobrze pamiętałam – stoi tam ‘Dziadek do orzechów’ – egzemplarz z moich lat dzieciństwa. Czeka na Kinię, ale nabrałam chęci by przeczytać go wspólnie przed tymi Świętami. Dziękuję za inspirację 🙂

  2. Pingback: Przygody z książką / Blogi w projekcie | Dzika Jabłoń

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s