Są takie chwile… i konkurs

Mniej ostatnio wędrujemy na nogach, w górach nie byliśmy od wiosny, więcej zwiedzamy, a spacery też  jakoś się skróciły… Nie, nie bójcie się – nie starzejemy się! To tylko stan przejściowy i – jeśli wszystko pójdzie dobrze, to już wkrótce wracamy do aktywności pełną parą. Niby jak dawniej, jednak – inaczej, bo z trójki podróżników zrobiła się nas… czwórka. Do grona wędrowców dołączyła mała Magda🙂

DSC_5105a

Są w życiu takie chwile, że warto zwolnić na chwilę tempo życia, popatrzeć, poobserwować i nacieszyć się każdą chwilą. Te chwile to chwile spędzane z najmniejszym maleństwem – dziecko nigdy później już nie będzie się zmieniało w tak niesamowitym tempie. Ot, cud istnienia… To chwile bardzo osobiste, dzielimy je tylko z najbliższymi, a pozostają w pamięci na zawsze. Warto je utrwalać – i to nie tylko na zdjęciach czy filmikach, także – opisując, bo potem jest to wspaniała pamiątka.

Miałam kiedyś okazję uczestniczyć w tworzeniu takiego “maluszkowego dzienniczka” – Bobasowego Dziennika BabyOno – i była to dla mnie bardzo ciekawa przygoda, bo i miałam swój malutki wpływ na efekt końcowy, i – co jeszcze ważniejsze – poznałam przy okazji kilka wspaniałych i wartościowych Osób, z którymi kontakt utrzymuję do dziś, a produkty BabyOno zagościły na dobre w naszym domu (jak np. widoczny na zdjęciu flanelowy kocyk niemowlęcy – delikatny i miły w dotyku, naturalny i kojarzący się z moim własnym dzieciństwem).

Kiedy powstawał Bobasowy Dziennik, nie wiedzieliśmy, czy nam osobiście się przyda (M. była już spora). Trochę poleżał na półce, cierpliwie poczekał… aż wreszcie nadszedł jego czas i możemy odnotowywać w nim nasze wspomnienia dotyczące maluszka – od samego początku, czyli etapu życia “brzuszkowego”.

2011-1-n

DSC_5086

DSC_5085

DSC_5084

DSC_5081

Chcemy i Wam dać taką możliwość, stąd pomysł na konkurs, w którym można wygrać aż trzy Bobasowe Dzienniki.

Zasady są bardzo proste:

W komentarzu poniżej (na blogu) opowiedz o jednej niepowtarzalnej chwili wiążącej się z dzieciństwem (Twoim, Twoich Dzieci, Twojego Rodzeństwa, Twoich Rodziców, Dziadków… pełna dowolność!) lub ciążą. Jedna osoba może opowiedzieć jedną historię. Z Waszych opowieści wybierzemy trzy, które nagrodzimy Bobasowym Dziennikiem.

Konkurs potrwa do 8 marca, a wyniki ogłosimy w ciągu 10 dni na blogu.

 

Wyniki:

Bobasowe Dzienniki powędrują do autorek poniższych komentarzy:

“Moje najcudowniejsze wspomnienie to oczywiście jak dla każdej mamy chwila pojawienia się na świecie moich synów, a teraz ich oczekiwanie na siostrzyczkę która urodzi się pod koniec czerwca. Nigdy nie sądziłam że oni będąc sami jeszcze dziećmi potrafią tak się o mnie troszczyć, pomagać w codziennych czynnościach, Karol ma 4 lata, Kuba niecałe 2 a często wydaje mi się że rozumieją powagę sytuacji bardziej niż nie jeden dorosły. Najbardziej wzruszają mnie takie momenty kiedy oboje przytulają się do brzuszka głaszczą go i mówią do swojej siostrzyczki, czy wieczorna modlitwa przy której zawsze Karolek mówi: Boziu opiekuj się tą dziewczynką u mamy w brzuszku bo my czekamy na nią:… Moi kochani chłopcy.”

“Kiedy byłam mała, moi rodzice wyjechali na parę dni, a ja zostałam sama z dziadkami. Było cudownie – dziadkowie mnie rozpieszczali, a ja czułam się jak w siódmym niebie. Było mi tak dobrze, że gdy rodzice do mnie zadzwonili (z budki telefonicznej, ktoś pamięta jeszcze czasy przedkomórkowe? :) powiedziałam, że nie chcę, by wracali… Chyba zrobiło im się przykro, w każdym razie zostali na wyjeździe parę dni dłużej. A mnie się coś przestawiło – od dnia, kiedy mieli wrócić, przestało mnie cokolwiek cieszyć: i atrakcje, i rozpieszczanie… Ciągle siedziałam w oknie i patrzyłam z tęsknotą. A kiedy rodzice wreszcie wrócili – tego uczucia nie da się opisać po prostu… Tę chwilę będę pamiętać zawsze.”

“Moja opowieść dotyczyć będzie mojego dzieciństwa. Pamiętam jak dziś, cały rok czekałam na MIKOŁAJA, no i wreszcie 6 grudzień, wieczór i ktos puka. Uradowana pobiegłam otworzyć patrzę Mikołaj uciekłam czem prędzej i się schowałam. Mama prosiła, groziła że prezentu nie dostanę a ja kurczowo trzymałam się łóżka nie chciałam wyjśc , choć nikt nie wiedział dlaczego. Dopiero jak mój MIKOŁAJ wyszedł powiedziałam mamie, że jestem wielce rozczarowana ich postawą, że mnie oszukali, a ja tak liczyłam na prawdziwego Mikołaja. Mama tłumaczyła a ja w nic nie wierzyłam, bo otwierając drzwi zauważyłam buty Mikołaja, buty dobrze mi znzne bo mojej babci. Kiedy powiedziałam, że wiem, że to babcia rodzice byli w szoku. Nie potrafili mi wyjaśnić dlaczego to nie Mikołaj, a ż się poddali i wyjawili prawdę jakże bolesną “dobrze dziecko skoro chcesz wiedzieć Mikołaja nie ma”. Pół nocy nie spałam tylko myślałam do kogo w takim razie moje listy trafiały. ;)

Gratulujemy i prosimy o kontakt: wpodrozyprzezzycie@gmail.com

22 thoughts on “Są takie chwile… i konkurs

  1. GRATULUJĘ i tak się domyślałam, że ta ostatnia zmniejszona aktywność na blogu jest spowodowana właśnie pojawieniem się nowej postaci w waszym podróżniczym, rodzinnym teamie🙂
    Dużo zdrowia dla Magdy i samego szczęścia!

  2. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia dla całej czwórki! Chętnie będę śledzić Wasze podróże z dwójką dzieci. Szczerze podziwiam rodziny podróżujące z małymi dziecmi, bo ja sama mam problem nawet z wyjściem na spacer z dwójką maluchów🙂

  3. Wzruszyłam się po raz drugi! Najpierw w poniedziałek ogromnie ucieszyła mnie wiadomość o narodzinach Madzi, a teraz jak zobaczyłam zdjęcie to też nie mogłam powstrzymać łez! Ogromnie mnie teraz rozczulają takie wieści!! Gratuluję Kochana!🙂

  4. Jeszcze raz – gratulacje! Ja pamiętam tylko taki moment, jak przywieźliśmy maleńką Łobuz do domu i jak błyskawicznie się okazało, że mały (jak się nam do tej pory wydawało) Księciunio wcale nie jest taki mały🙂
    Uściski dla całej Waszej 4🙂

  5. Gratulacje… Historia sprzed 25 lat, ktora pamietam do dzis I siostra razem z rodzicami nie pozwalaja mi o niej zapomniec. .Mialam wtedy 4 lata a siostra 3. …Luty czas karnawalu I szalonej zabawy. Ciotka zrobila nam cudowne korony I czulysmy sie jak ksiezniczki. Wszystko byloby git gdyby nie fakt, ze kazali mi pojsc na maluchy zrobic sobe wspolne zdjecie z siostra. Jak to ja – sredniak na Maluchy? cala droge na inne grupe plakalam a na zdjeciu to juz byl ryk, bo dlaczeg mnie tak skrzywdzono I kazano isc na Maluchy Zdjecie zna cala rodzina I kazdy nowy gosc musi wysluchac histori jaka to jestem dorosla🙂

  6. gratuluje ogromnej odwagi podróżowania z dzieciaczkami i gratuluje maleństwa🙂
    Moja opowieść dotyczyć będzie mojego dzieciństwa. Pamiętam jak dziś, cały rok czekałam na MIKOŁAJA, no i wreszcie 6 grudzień, wieczór i ktos puka. Uradowana pobiegłam otworzyć patrzę Mikołaj uciekłam czem prędzej i się schowałam. Mama prosiła, groziła że prezentu nie dostanę a ja kurczowo trzymałam się łóżka nie chciałam wyjśc , choć nikt nie wiedział dlaczego. Dopiero jak mój MIKOŁAJ wyszedł powiedziałam mamie, że jestem wielce rozczarowana ich postawą, że mnie oszukali, a ja tak liczyłam na prawdziwego Mikołaja. Mama tłumaczyła a ja w nic nie wierzyłam, bo otwierając drzwi zauważyłam buty Mikołaja, buty dobrze mi znzne bo mojej babci. Kiedy powiedziałam, że wiem, że to babcia rodzice byli w szoku. Nie potrafili mi wyjaśnić dlaczego to nie Mikołaj, a ż się poddali i wyjawili prawdę jakże bolesną “dobrze dziecko skoro chcesz wiedzieć Mikołaja nie ma”. Pół nocy nie spałam tylko myślałam do kogo w takim razie moje listy trafiały.😉

  7. Jeszcze raz gorące gratulacje dla Was kochana🙂
    Moje najcudowniejsze wspomnienie to oczywiście jak dla każdej mamy chwila pojawienia się na świecie moich synów, a teraz ich oczekiwanie na siostrzyczkę która urodzi się pod koniec czerwca. Nigdy nie sądziłam że oni będąc sami jeszcze dziećmi potrafią tak się o mnie troszczyć, pomagać w codziennych czynnościach, Karol ma 4 lata, Kuba niecałe 2 a często wydaje mi się że rozumieją powagę sytuacji bardziej niż nie jeden dorosły. Najbardziej wzruszają mnie takie momenty kiedy oboje przytulają się do brzuszka głaszczą go i mówią do swojej siostrzyczki, czy wieczorna modlitwa przy której zawsze Karolek mówi: Boziu opiekuj się tą dziewczynką u mamy w brzuszku bo my czekamy na nią:… Moi kochani chłopcy.

  8. gratulacje🙂

    Kiedy byłam mała, moi rodzice wyjechali na parę dni, a ja zostałam sama z dziadkami. Było cudownie – dziadkowie mnie rozpieszczali, a ja czułam się jak w siódmym niebie. Było mi tak dobrze, że gdy rodzice do mnie zadzwonili (z budki telefonicznej, ktoś pamięta jeszcze czasy przedkomórkowe?🙂 powiedziałam, że nie chcę, by wracali… Chyba zrobiło im się przykro, w każdym razie zostali na wyjeździe parę dni dłużej. A mnie się coś przestawiło – od dnia, kiedy mieli wrócić, przestało mnie cokolwiek cieszyć: i atrakcje, i rozpieszczanie… Ciągle siedziałam w oknie i patrzyłam z tęsknotą. A kiedy rodzice wreszcie wrócili – tego uczucia nie da się opisać po prostu… Tę chwilę będę pamiętać zawsze.

  9. Dla mnie najpiękniejszą chwilą w życiu był moment, gdy poczułam przytulone po raz pierwszy do mojego – ciałko mojego synka…

    gratulacj!

  10. Ja nie zapomnę chwili narodzin moich synków. Bardzo się cieszę, że mogłem wtedy być przy żonie🙂

  11. Kiedy miałam 11 lat urodziła sie moja siostra. Za rok druga, wiec miałam dwie siostrzyczki😄Ze względu na prace moich rodziców spędziłam z nimi kupę czasu robiąc z nimi dziwne i mniej dziwne rzeczy😄uwielbiały mnie, mówiły do mnie mamo….. Szkoda, ze nie miałam wtedy takiego notesiku w którym zapisywałabym wszystkie sytuacje jakimi obdarywowal mnie te słodkie gówniary😄

  12. Niepowtarzalna chwila w moim dzieciństwie to zapewne pojawienie się mojego młodszego rodzeństwa – bliźniaków. Miałam wtedy 13 lat i byłam najmłodszą córką moich rodziców – typowa mamy przylepa! Tak, tak – mając 13 lat nadal przesaidywałam mamie na kolanach. Całkowity przewrót w moim dotychczasowym życiu wywołała wiadomość że mama jest w ciąży! i to w dodatku z bliźniakami… Kiedy pojawili sie na świecie pamiętam jak płakałam… Mimo że starciłam ten kontakt z mamą, zyskałam coś więcej – w końcu byłam STARSZĄ SIOSTRĄ.
    Obecnie sama spodziewam się drugiego dziecka i mam nadzieje, ze córka będzie dumna tak samo jak ja, że została starszą siostrą!

    Gratuluję

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s