Trzeba marzyć… konkurs

plakat

W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć

Jonasz Kofta, Trzeba marzyć

“Trzeba marzyć” Kofty to jeden z moich najukochańszych wierszy, towarzyszy mi już od wielu lat i niezmiennie przypomina o potędze marzeń.

Wiersz ten – oraz piękna dyskusja, którą miałam z Wami jakiś czas temu – zainspirowały pomysł konkursu o marzeniach… Teraz jest dobry czas, by marzyć. Jest początek wakacji, planujemy bliższe i dalsze wyprawy, w nasze plany wkracza oczywiście Rzeczywistość, która sprawia, że marzenia dostosowujemy do niej: finansowej, rodzinnej, zdrowotnej…
Warto jednak snuć marzenia, nawet te, które wydają nam się w chwili obecnej nierealne. Kto wie, co będzie za jakiś czas… Jak nie będziemy marzyć – marzenia na pewno się nie spełnią!

Napiszcie w komentarzach, jakie są Wasze podróżnicze marzenia, dokąd najbardziej pragnęlibyście się wybrać (koniecznie z dzieckiem) i dlaczego. Najpiękniejsze, najzabawniejsze, naj… uzasadnienia nagrodzimy! Wybierzemy najwspanialsze uzasadnienia, nie miejsca (bo to rzecz bardzo względna🙂, więc nie musicie wszyscy ruszać od razu na Księżyc🙂

Niestety, nie jesteśmy w stanie zrealizować Waszych marzeń (ale wierzymy, że dzięki potędze wyobraźni i sile woli sami je za jakiś czas zrealizujecie), ale macie szansę na wygranie jednej z nagród, które z pewnością umilą wakacyjną podróż, a jest ich sporo:

A. 5 x Bobasowy Dziennik od BabyOno

2011-1-N

B. 3 x Zestaw Infopasków

Opakowanie

C. Zestaw – komin sznurkowy dla mamy (dowolnie skomponowany z dostępnych kolorów) i kominek dla dziecka (w dowolnym rozmiarze) od Kominowo to i owo

komin-olek sznury-fiolet

D. Do wyboru – mebelki dla lalek zestaw mini puzzle 3D lub Piórnik puzzle 3D od Mama od rana

puzzle 3d

E. Zawieszka do smoczka od Birdie, do wyboru jedna z poniższychSONY DSC

Zasady konkursu:

1. Napisz w komentarzu, jakie jest Twoje podróżnicze marzenie, dokąd najbardziej pragnąłbyś/ pragnęłabyś się wybrać (koniecznie z dzieckiem) i dlaczego (liczy się uzasadnienie). Jeśli Twoje dziecko chciałoby się przyłączyć do zabawy, może sporządzić ilustrację (poprosimy wtedy mailem). W komentarzu podaj też wiek Małego Podróżnika.

2. Udostępnij plakat konkursowy na fb – do pobrania tutaj oraz poniżej

3. Polub (jeśli jeszcze nie lubisz) Sponsorów na fb, miło też nam będzie, jak dołączysz do grona naszych fanów na fb

logo_pl_1

https://www.facebook.com/BabyOno

Logo_Infopaski_1https://www.facebook.com/Infopaski.Bezpieczne.Dziecko

kominowohttps://www.facebook.com/KominowoToIOwo

logohttps://www.facebook.com/BbBirdie

LOGO mamahttps://www.facebook.com/zabawkidrewniane

4. Konkurs trwa do 6 sierpnia godz. 20.

UWAGA!

Nagrody wysyłamy na terenie Polski.

O przyznaniu nagród decyduje jury. Jedna osoba może wygrać jedną nagrodę (czyli 1 Bobasowy Dziennik, a nie 5, wyjątkiem jest nagroda od Kominowo to i owo, która stanowi zestaw).

Jeśli w ciągu 2 dni Twój komentarz nie pojawi się na stronie, napisz do nas.

plakat1

22 thoughts on “Trzeba marzyć… konkurs

  1. Jest już późno moi chłopcy śpią i mam czas tylko dla siebie. Kocham te chwile, wybiegam w przyszłość, planuję i marzę. I jak każdy mam piękne marzenia o podróżach z mężem i moimi synkami do odległych krajów, do wysokich gór do ukochanego a nigdy nie poznanego osobiście Nepalu. Oczyma wyobraźni maszerujemy wśród najpotężniejszych gór na Ziemi. Moi synkowie uśmiechają się, raz po raz podbiegają pod gókę by później z niej zbiec wprost w nasze ramiona. Jest pięknie czuję się jakbym na prawdę tam była…ale po chwili “wracam na ziemię”… i te wszystkie kolorowe marzenia nie są dla mnie aż tak ważne jak to jedno, które noszę w sercu od dnia narodzin mojego siostrzeńca. Moim największym marzeniem jest by mały chłopczyk stanął na własne nóżki i mógł biegać po górach razem z moimi chłopakami. Żaden bowiem zakątek na ziemi i żaden widok nie jest w stanie uszczęśliwić serca cioci tak jak myśl, że F. chodzi i jest szczęśliwy. Dziękuję Wam za ten konkurs, za tą chwilkę, którą poświęciłam by napiać ten komentarz i za możliwość by powiedzieć, że czasem ludzie mogą mieć marzenie piękne i odległe oraz te bliższe sercu bardziej życiowe.

  2. Nigcy nie marzyłam o jakichś dalekich podróżach, bo mi dobrze w naszej Polsce. I mimo że obecnie jestem mamą 17 miesięcznych bliźniaków Pawełka i Kubusia i całymi dniami opiekuję się nimi, to nadal nie mam wymarzonego miejsca, gdzie bym chciała wyjechać na wakacje czy wycieczkę. Jedyne o czym marzę to wykorzystać urlop męża i spędzać czas we czwórkę. Nie ważne czy na Karaibach, czy nad polskim mozrzem, czy jeziora czy góry. Ważne żeby w towarzystwie moich trzech mężczyzn, rodzinnie, wspólnie. Na wspólnym leniuchowaniu, wspólnych zabawach. Chcę, aby nasi synowie (mimo, że są jeszcze mali) nacieszyli się wspólnymi chwilami z rodzicami, ciepłem naszych uczuć i czasem, który im poświęcimy. Moje wymarzone wakacje to wakacje gdziekolwiek byle by z rodziną🙂

  3. Mam swoją małą rodzinkę męża i córeczkę. Jedynie brak własnego miejsca domu, mieszkamy z babcią dużo remontów tu włożyliśmy.Naszym marzeniem byłby zrobienie dachu ale na razie nie mamy funduszy. Nigdy nie marzyłam o willi lub wakacjach na karaibach. nie nie… Moim marzeniem jest stabilna praca, miłość mojej rodziny a także wyjazd z mężem i córeczką nad morzę, nie bojąc się że na coś może nam zabraknąć. chciałabym wsiąść do auta jechać na zakupy kupić fajne rzeczy do pokoi i dla małej edukacyjne zabawki lub piekny rowerek. Zawsze mam nadzieje że może przyjdzie kiedyś taki czas że nam się poszczęści i może wygramy w lotto i zrobimy sobie domu, spłacimy długi i będziemy żyć godnie . Dziekuje za wasz konkurs można sie wygadać

  4. Cichłabym pojechać tam gdzie mój syn pragnie…czyli dużo wody piasku i swawola. Nie wiem czy pamięta wakacje nad polskim morzem bo miał zaledwie 2 i pól roku ale jego radość była bezcenna z dużej mega piaskownicy… I tak naprawdę to tylko nasze marzenie i co roku czeka na ten wyjazd nad morze…A ja sobie mówię może za rok zrealizuje marzenie mojego syna…może za rok będzie nas stać…

  5. Ja chciałabym zabrać swe córeczki do Włoch. Może to żadne egzotyczne miejsce ale dla mnie ma szczególne znaczenie. Moim rodzice po raz pierwszy zabrali mnie właśnie ze sobą do Włoch i teraz ja chciałabym zabrać swe dzieci. Pokazałabym im wszystko to co pokazali moi rodzice mnie. Dałabym im spróbować pyszne owoce morza a na deser poczęstowałabym je niezwykłymi lodami,które nigdzie indziej nie są tak pyszne jak tam.Wziełybyśmy udział w święcie arbuza. Zwiedziłybyśmy Toscanie, Rzym ,Watykan i Weronę. To byłaby nasza podróż życia i mam nadzieje,że kiedyś uda nam się spełnić te marzenia.

  6. Marze o wakacjach w Kenii, o safarii. Marze o tym od dziecka. Chcialabym aby Zara mogla zobaczyc te wszystkie, cudowne zwierzeta w ich naturalnym srodowisku. Aby mogla je zobaczyc, zrozumiec, pokochac i pomoc w ich ochronie. Aby kiedys takze jej dzieci mogly cieszyc sie ich widokiem. Marze o safarii w Kenii, a poniewaz marzenia spelniaja sie kiedys tam sie wybierzemy.

  7. Ja marzę by zabrać mojego syna w podróż po ” moim dzieciństwie” .Po wakacjach spędzonych na wsi u babci.Bo najdalszych zakątkach lasu,po tamie nad rzęką,po polach i naszym sadzie🙂 By poczuł tak jak ja ciepłe dłonie babci,jej pyszne pierogi i smak wody prosto ze studni🙂 By budził się co świt z kogutem,patrzył jak dziadek pali w piecu,szedł po ciepłe mleko do sąsiadki, dokarmiał wiejskie pieski co wieczór i całe dnie bawił się z kuzynami.Teraz już tego nie ma,dzieci dorosły,a na wsi zrobiło się pusto….to jest moje marzenie.By moje dziecko miało takie wspomnienia z wakacji jak ja.Rok w rok,od urodzenia…przez 20 lat…miejsce tak niedalekie,a jednak już tak odległe…a szkoda…

  8. Gdy urodził się nasz synek teściowie przyjechali na chrzciny. Miał wtedy 2,5 miesiąca… Dwa lata później urodziłam córeczkę i choć owlekaliśmy chrzciny, aby wszystkie możliwe były jak najbardziej sprzyjające, sytuacja losowa sprawiła, że tym razem dziadkowie nie dojechali. Sami byliśmy w trudnej sytuacji materialnej i ostatni raz byliśmy u nich, gdy byłam pierwszy raz w ciąży… We wrześniu córeczka kończy dwa latka, nigdy nie widziała dziadków na żywo. Synek w październiku obchodził będzie czwarte urodziny, dziadków zna z rozmów telefonicznych i naszych opowieści. Nasza sytuacja poprawia się na tyle, że w tym roku postanowiliśmy pojechać na wakacje. Na pytanie gdzie chciałby pojechać, synek bez chwili wahania zakrzyknął: “Do babci Ali!!!”, a córka chcąc potwierdzić słowa brata zaczęła wołać:”Ali, Ali! Abci Ali!” Tak więc za wa tygodnie jedziemy naszym “gruchotkiem”, nie gdzie indziej, jak właśnie do babci ALi. :)))

  9. A ja bym chciała zabrać mojego nie narodzonego jeszcze Malucha na Wołyń, poszukać śladów pradziadka i prababci. Pewnie wiele z tego nie zostało, ale chciałabym zobaczyć to, o czym tyle słyszałam – i pokazać dziecku.

  10. Powędruje z maluszkiem tam gdzie wskaże mi paluszkiem, najpierw do ZOO, gdzie małpeczki wygłupiaski żyją, także niedźwiadki przytulaski i słoniki baloniki , a pingwiny i lemury są jak z bajki, lecz na łonie natury. Wujo dobrze wie jak mała kocha zwierzęta wie że radość tym jej sprawi chcę była uśmiechnięta! Kolejna wycieczka kieruje się na basen , w brodziku się popluskać z wujaszkiem można czasem. Następnie Wiktorci pokazuje mape – paluszek wskazuje mi góry , taka mała a już wie jak zdrowa jest zabawa na łonie natury. Zabiorę Wiktorcie jeszcze na hale i pokaże jak owieczki wypasają górale. Na koniec maleństwo zerwało ścienną mape , to znak że chciałaby sie zapoznać z całym światem!

  11. Moim marzeniem jest pokazać córeczce (3 mies.) wieś gdzie mieszka jej babcia, póki co jest to za daleko i niemożliwe😦

  12. Biegun Północny to jest to!
    Pingwiny i misie polarne
    będą przy nas bardzo karne.
    zobaczymy też zorze
    i nikt nas nie przemoże.
    Jarek, Rafał i Antoś (31, 3, 0,5 lat)

  13. Zamykam oczy i widzę wokół kangury oraz piękne dzikie krajobrazy Australii. Mój malutki synek głaszcze psa dingo, puszcza oko do zwiniętego na drzewie koali oraz wyciąga rączki do ogromnego emu. Nad nami rozpościera się błękitne rozświetlone słońcem niebo, a wokół nas – kwitnie bujna krzykliwie kolorowa roślinność. Marzę, aby kiedyś pokazać mojemu maleństwu to, o czym sama marzyłam, zaczytując się w książkach z serii o Tomku – pejzaży pachnących przygodą i dziecięcą wyobraźnią.

  14. Naszym marzeniem od kilku lat jest Gruzja. Miała być w tym roku, ale… znowu nie wyszło. Dlatego postanowiliśmy już przeczekać i na bank jedziemy tam w 2015 r. Hania będzie miała wtedy 5 lat, a Hubert rok🙂 Myślę, że to będą jedne z najlepszych wakacji ever😉 Gruzińskie widoki, zieleń, monastery – dla mnie nie ma niczego lepszego. Z zazdrością oglądam zdjęcia znajomych, którym już się udało tam wybrać, ale wiem, że wkrótce do nich dołączymy🙂 Mam tylko nadzieję, że do tego czasu Gruzja pozostanie jednak mniej popularną destynacją, bo najbardziej boję się tłumów na szlaku ;p

  15. Marze o bieszczadach, bo jeszcze w nich nie byłam, cała nasza piątka razem, my dzieciaki i widoki,żadnych zmartwień,aniu gonienia, żadnych telefonów , ani terminów.

  16. Pragnelabym zobaczyc i pokazac moim dziewczynkom dzika Afryke. W niej mieszka zwierzat cala masa i roznych plemion , niezwykla byla by ta przygoda. Z pewnoscia pokazalabym im mojego bobasa, ktory czesto smiga tak jak niektorzy z nich ( na golasa) bo ma dopiero 4 miesiace i uwielbia slonce. Moja druga coreczka chociaz ma 4latka z checia chcialaby zobaczyc jakiegos tygryska lub malpke z bliska. Ja z mezem lubimy przygody i mogliysmy sie wybrac z przewodnikami na jakies lowy.

  17. Ja wybrałam bym gdybym mogła wycieczkę na Ukrainę. Spełniła bym tym marzenie starszego synka więc w pierwszej kolejności wybralibyśmy sie tam do Odessy i Delfinarium. Młody kocha te zwierzęta więc taka wycieczka była by spełnieniem jego marzeń. Mąż mógł by sie wygrzać na plaży morza Czarnego więc również był by szczęśliwy. Ja zawsze marzyłąm o zwiedzeniu Kijowa i jego zabytków. A nasz młodszy synuś jest na etapie interesowania się zwierzaczkami dlatego zoo w Kijowie było by również jednym z punktów wycieczki. Gdybyśmy mogli tam pojechać każdy z rodzinki znalazł by coś dla siebie coś co by go naprawdę uszczęśliwiło i spełniło jego podróżnicze marzenia a chyba to jest najważniejsze w podróżach🙂 A póki co musimy zadowolić się polskim morzem🙂

  18. Mój mały podróżnik, choć to bardziej pływak jak na razie marzy o tym by wejść samemu do łazienki. Mój duży podróżnik, najchętniej spędzał by każdą wolną chwilę w domu lub pojechał do dziadków na wieś. A ja- kobieta pracująca na wiele etatów marzę o podróży w góry i długiej wędrówce po szlakach z moimi kochanymi dwoma Chłopcami. No i zaczęłam myśleć o swoich potrzebach jako Matka i postawię na swoim, kiedyś w niedalekiej przyszłości. Tylko wtedy mam nadzieję, że będę mieć pod opieką już troje chłopców. Dlaczego w góry? Góry to Respekt. Góry to Siła. Góry to Szacunek. Góry to Niewiadoma. Góry to Życie. Góry to Piękno. Góry to Opanowanie. Góry to Spokój. Chciałabym osiągnąć wewnętrzną równowagę, spokój i opanowanie. Chciałabym poczuć znowu siłę, której dodają mi góry. Chciałabym aby moi chłopcy zrozumieli dlaczego tak bardzo Kocham Góry i żeby nauczyli się Pokory🙂

  19. Najbardziej chciałabym wybrać się… całą trójką. W zasadzie nie jest ważne dokąd, choć gdyby nasze stopy obmywała lazurowa woda, a na leżaku popijać mogłabym mleko prosto z kokosa byłabym szczęśliwa. jednak najpiękniejsze miejsce, to takie gdzie będziemy razem, bo takich wakacji jeszcze nie mieliśmy i bardzo za nimi tęsknię. Patrzyłabym jak Miśka bawi się roześmiana w ramionach Pana Taty, jak on odprężony, ma czas popatrzeć jak ona się zmieniła. Tato ja już umiem mówić… ale Ciebie ciągle nie ma… albo nas. Takie czasy, że ciągle w biegu, ciągle w pracy. Marzy mi się wyjazd w takie miejsce, gdzie zapomnimy na chwilę o tym, jak ważne są pieniądze i czas wykorzystamy tylko na beztroską zabawę.

  20. Gdy zostanę mamą (termin 19.12.2013) chciałabym pokazać dziecku cały świat. Tak jak mi rodzice pokazywali różne kultury, nie tylko od turystycznej strony. Widziałam bogactwo i biedę. Świat nie jest idealny i każdy człowiek powinien o tym pamiętać. Dzieki podróżom możemy uczyć. Nie tylko geografii, ale również wrażliwości na drugiego człowieka. Chciałabym, aby moje dziecko nie bylo obojętne na los innych ludzi, dlatego będę chciała zabierać je wszedzie tak często jak to bedzie możliwe. Myślę, że nie ważne czy to będzie Polska, Egipt, Włochy czy Japonia. Najważniejsze będzie, że zobaczymy cos razem, a później będziemy wspominać, tak jak ja wspominam wyjazy z roszicami

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s