W poszukiwaniu suchego kawałka ziemi…

Było to dawno, jeden z pierwszych spacerów Małego Człowieka, jednak warunki – podobne jak teraz, tylko ciut bardziej mokro. Wszędzie w lasach były chmary komarów, bezlitośnie kąsających nawet szczelnie okryte partie ciała, a w dodatku – mimo upałów – w lesie stała woda.

Znajomi doradzili nam okolice Otwocka i Mazowiecki Park Krajobrazowy – to suche tereny!

Komarów faktycznie było w granicach tolerancji, za to zdecydowanie nie sucho. M. była wtedy bardzo malutka i planowaliśmy trasę z wózkiem – a więc wybraliśmy szlaki rowerowe (nimi przecież NA PEWNO da się przejechać wózkiem!). Wyszło – jak wyszło, ale co przeżyliśmy (i mięśnie wzmocniliśmy) – to nasze.

DSC_8384

Pierwszy moment, kiedy zdecydowaliśmy się zrobić obejście – szlakiem płynął całkiem pokaźny strumień…

DSC_8386

Leśna przecinka – sucho!

DSC_8392

I co dalej z tą trasą?

DSC_8394

Ta kałuża dała się objechać…

DSC_8396

…lecz przez tę konieczna była przenoska

DSC_8399

I zrobiło się sielsko…

DSC_8402

…do czasu…

DSC_8404

Czas na herbatkę – każde miejsce dobre!

DSC_8405

brniemy…

DSC_8412

Na koniec dwupasmówka – wow!

Mijający nas rowerzyści zaliczyli gumę – my nie!

Trasa:

Otwock-Teklin – Mlądz – ok. Dol. Goldmana – Wólka Mlądzka  – Teklin

9,5 km

One thought on “W poszukiwaniu suchego kawałka ziemi…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s