Prokletije czyli Góry Przeklęte

Jak podczas planowania wyjazdu na Bałkany usłyszałam od męża, że chce zobaczyć też Góry Przeklęte, to trochę zdrętwiałam. Nie wiedziałam za bardzo, o co chodzi, ale zabrzmiało groźnie. Jak trochę poczytałam, dalej nie czułam się zbyt pewnie. Jak się później okazało – zupełnie niepotrzebnie, bo – wbrew krążącym opowieściom – jest to jeden z ostatnio lepiej rozwijających się turystycznie regionów Czarnogóry.

Prokletije to pasmo Gór Dynarskich, położone w granicach Czarnogóry, Albanii i Kosowa. Swą nazwę zawdzięcza urwistym niedostępnym graniom, dzikości przyrody i małej liczbie mieszkańców. Najwyższy szczyt – Maja e Jezercës (2694 m n.p.m.) – znajduje się w albańskiej części. Są to góry strome, trudne, dla wspinających się raczej, a nie zwykłych turystów. Jak na “suche” normy bałkańskie, sporo tu krasowych wywierzysk i wodospadów. O mapy i szlaki niełatwo.

W taką wiedzę uzbrojeni, ruszyliśmy w Prokletije – oczywiście, od strony dolinek i innych tego typu atrakcji, bo na szczyty i szlaki, a raczej ich braki to my – jako niedoświadczeni i “udzieciowieni” się nie pchaliśmy. Jakże się zdziwiliśmy, jak zobaczyliśmy… tabliczki informacyjne o atrakcjach. Tego się nie spodziewaliśmy. Dla równowagi dodam, że nie wszędzie tak było – nie do wszystkich zaplanowanych miejsc udało nam się dotrzeć.

Krążąc wokół Gór Przeklętych (po czarnogórskiej stronie), kilkakrotnie przejeżdżaliśmy przez Plav, zdecydowanie już muzułmańską miejscowość położoną nad pięknym jeziorem. Zresztą, im bliżej Albanii, tym więcej meczetów. Więcej bydła na drodze (i to ono czuje się pełnoprawnym jej użytkownikiem). Niestety też więcej śmieci – wszędzie – i płonących śmietników.

DSC_7692

Plav z daleka…

DSC_7607

…i z bliska – na pierwszym planie XVI-wieczny drewniany meczet

DSC_7601

Mizzar w Plavie

Wywierzysko Ali-pašini izvori to niesamowite miejsce, w którym zewsząd coś tryska i jest niesamowicie zielono:

DSC_7638

DSC_7646

DSC_7652

Trzeba się pochlapać w źródełku

Dolina Grbaja to natomiast dobry punkt wypadowy w wyższe partie gór, o ile ktoś czuje się na siłach. Jest tam też schronisko, o ile jest czynne – jak my byliśmy, pocałowaliśmy nawet nie klamkę, a… kłódkę.

DSC_7656

Górne i chmurne Prokletije

DSC_7661

Grbaja

DSC_7674

DSC_7680

DSC_7681

DSC_7684

Tak zwane schronisko

DSC_7688

I jeszcze jeden widoczek z drogi

Rejon Gór Przeklętych nas zafascynował. Brakowało nam map, czasu i przygotowania, by spędzić tam dłuższą, pełniejszą chwilę. Może kiedyś jeszcze będzie dane tam wrócić…

4 thoughts on “Prokletije czyli Góry Przeklęte

  1. Spędziłam kilka dni w Prokletije. W tym roku chciałam je zdobyć od albańskiej strony, ale niestety się nie dały (gradobcie, deszcz i ogromna burza skutecznie odstraszyły mnie i narzeczonego). Ale góry te są wyjątkowe, zupełnie inne od tych, jakie mamy w Polsce.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s