Trójstyk… z pogodą na styk

Mali byliśmy w czasach, kiedy trójstyków granic było mało i mało też możliwości ich oglądania. Nasze dziecię rośnie w czasach, kiedy robi się modne eleganckie wydzielanie trójstyków granic, z flagami, tablicami informacyjnymi, ławeczkami i możliwością szybkiego zawitania u sąsiadów poprzez mostek czy też kunsztownie utrzymaną ścieżką. Ba, “trójstyki” mają nawet własne strony internetowe! (kto nie wierzy, niech spojrzy tu: http://trojmedzie.sk/pl/index.php/trojstyk-granic). Cóż więc robić – trzeba oglądać…

Kiedy więc pogoda majowa nie jest majowa, za to przeplata zimny wiatr kapryśnym słońcem, a następnie – lodowatą ulewą, zamiast iść w góry można skoczyć na trójstyk. Tym razem – w rejon Hrčavy, Istebnej i Čiernego. Małgosia – hop w kombinezon (ach, gdzie te ciepłe maje!) oraz Tulę i ruszamy na spacerek – przez trzy państwa w niewiele ponad godzinkę: łącznie 7 GOT (zielonym szlakiem z Jaworzynki na Trzycatek, potem dalej zielonym do Hrčavy, a stamtąd – z powrotem do Jaworzynki, zahaczając o granicę słowacką).

DSC_3971

W rejonie Jaworzynki

DSC_3977

Zzzimno!

DSC_3978

Trzycatek

DSC_3984

Jeden słupek…

DSC_3989

… i drugi w jarze

Były też zwierzątka, czyli to, co dzieci kochają:

DSC_3997

Koniki

DSC_4000

Gąski

DSC_4004

Byczek

DSC_4007

Czeskie widoczki

Potem udało nam się zobaczyć jeszcze:

kościół w Kaczycach (drewniany, XVII w., przeniesiony z Ruptawy)

DSC_kaczyce

kościół (drewniany, XVIII w.) i pałac (XVII/XVIII w.) w Kończycach Wielkich

ruiny pałacu w Tworkowie (XVII w., przebudowany gruntownie w duchu neogotyku w latach 1872-1874) – ach, jak ja uwielbiam takie romantyczne ruiny!

DSC_4036

DSC_4046

DSC_4062

Jastrzębie Zdrój – próba zwiedzenia parku, zakończona przemoczeniem

DSC_4078

Dodam, że to był głodny dzień, coś obiadowego do zjedzenia udało nam się znaleźć dopiero pod Pszczyną… Jechaliśmy i czytaliśmy szyldy, licząc na BAR czy PIZZA: OKNA, OPONY… w pewnym momencie, gdy przeczytałam KOSTKA BRUKOWA – M. zawołała “mmmmm…” Pyszne, nie?🙂 Małgosia miała swoje słoiczki i ona jedna mogła sobie pozwolić na “żarty”😀

Podczas wycieczki towarzyszyło nam nosidełko Tula.

tuls

One thought on “Trójstyk… z pogodą na styk

  1. Pingback: Wycieczka w eskorcie, czyli trójstyk granic polskiej, litewskiej i białoruskiej z adrenaliną | W podróży przez życie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s