Fotelik Caretero Primus – zastosowania “przepisowe”… i alernatywne

Niedawno dostaliśmy do przetestowania fotelik Caretero Primus. Dostarczył on M. wiele radości, więc z tym większą przyjemnością mogę napisać o nim parę słów.

Na początek – co i jak, czyli kilka podstawowych informacji.

Fotelik Primus jest przeznaczony dla dzieci do 15 kg, a więc przedszkolakowi już raczej nie posłuży, ale młodsze dzieci odnajdą się w nim znakomicie.

DSC_4154

To jeden z lżejszych fotelików (9,5 kg), więc jego elementy może przenosić samo dziecko (np. krzesełko czy stolik), a i mama się przy mini przemeblowaniu nie zmęczy.  Cecha ważna, bo wiadomo, że w innym miejscu maluch je, a w innym się bawi etc. – ja się siłaczką nie czuję, więc waga ma znaczenie. Fotelik nie zajmuje też bardzo dużo miejsca po złożeniu. Oczywiście, lekkość ma swoją cenę – nie jest aż tak stabilne jak ciężkie jednoczęściowe krzesełka, ale bardzo aktywnej M. udało się tylko raz fiknąć (w wersji niskiej), a wtedy tak szalała, że nie wiem, czy nie przewróciłaby i masywniejszego krzesła – ze znacznie boleśniejszymi skutkami.

DSC_5361

Krzesełko wykonane jest z estetycznych ciekawie zaprojektowanych elementów (niebanalny design to łatwo rozpoznawalna cecha Primusa w porównaniu z konkurencją), łatwych do czyszczenia, w razie poważniejszej “awarii” bez problemu daje się rozebrać na części do osobnego umycia, a na co dzień w utrzymaniu czystości pomaga wyjmowana taca.

Co dla nas, jako rodziców prawie-dwulatki, jest dużą zaletą, krzesełko ma 2 opcje montażu:

1) wysokie krzesełko, umożliwiające posadzenie dziecka przy stole, z własnym blatem lub bez niego (blat jest łatwy do demontażu, ale dziecko sobie samo z nim nie poradzi, nie ma obaw); w przeciwieństwie do większości dwuczęściowych krzesełek, Primus w wersji wysokiej ma zabezpieczenie przed niespodziewanym rozczepieniem obu części (co – oglądając inne tego typu krzesełka – miałam przed oczami, myśląc o moim ruchliwym dziecku); dodatkowe zabezpieczenie stanowią pasy;

DSC_5491

2) wersja “niska”: krzesełko + stolik. Tej używaliśmy przede wszystkim, gdyż dwulatek potrzebuje już swobody samodzielnego wychodzenia z fotelika. Zaczęliśmy od demontażu przegrody między nóżkami (jest to konieczne zabezpieczenie przy wersji wysokiej, przy wersji niskiej utrudnia siadanie) i z fotelika zrobił się wielofunkcyjny fotel. Oj, bardzo wielofunkcyjny. Do czego służył?

jedzenie: doczepialiśmy blat z tacą i już było wygodne, niskie krzesełko do karmienia

DSC_5397

DSC_4143

– rysowanie i inne zabawy plastyczne: krzesełko dostawialiśmy do stolika, który pełnił funkcję podstawy w wersji wysokiej. Stolik ma naprawdę duży blat, co sprawia, że wygodnie na nim się bawić; daje się też układać puzzle (dziecięce oczywiście – 1 000 elementów tu się nie zmieści, ale takowych maluchy nie układają)

DSC_5413

DSC_4159

DSC_4165

krzesełko do czytania, wypoczynku etc.

DSC_5363

DSC_5423

i wreszcie…

– “buda”… przestrzeń pod stolikiem stała się jedną z ulubionych kryjówek M., gdzie urządzała swoje zabawy (m.in. domek dla lalek, jaskinię ukochanego Smoka etc.).

 

Podsumowując, krzesełko Primus Caretero to ciekawa alternatywa zarówno dla krzesełek “tradycyjnych” (jednoczęściowych), jak i składanych dwuczęściowych. Dużą zaletą jest tu mała waga i łatwość czyszczenia krzesełka, czyniąca z niego dobrego towarzysza w wielu aspektach codziennego życia – od karmienia po zabawę.

logo

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s