Wciągająca wycieczka, czyli na kobiecy upór nie ma rady

Ostatni dzień w Górach Izerskich. Prognozy średnie – nareszcie ma być trochę cieplej i bez ciągłych opadów, za to z gwałtownymi burzami. Ponieważ to ostatni dzień, to można trochę zaszaleć. Ruszamy w stronę Stogu Izerskiego, z nadzieją wejścia na niego i pobliski Smrk. I z jeszcze cichszym zamiarem przejścia wzdłuż Hali Izerskiej do Chatki Górzystów i z powrotem do Świeradowa.

 

Czerwony szlak ze Świeradowa na Stóg Izerski prowadzi na początku drogą, więc M. pokazuje co potrafi, a my baaaardzo dokładnie oglądamy towarzyszące drodze drzewka, widoki i omszałe kamienie.

DSC_5216

DSC_5223

Po jakimś czasie nóżki odmawiają posłuszeństwa, M. ląduje w Tuli, a wyprawa nabiera tempa. Decyzja o ulokowaniu w nosidełku zapada w dobrym momencie, bo szlak schodzi z drogi i zaczyna stromo iść pod górę. Dodatkową, wątpliwą atrakcją na wąskiej ścieżce okazuje się rajd rowerowy, o którym nie było wcześniej żadnej informacji. Co parę minut musimy więc uskakiwać w krzaki przed zjeżdżającymi z góry rozpędzonymi rowerami. Jesteśmy jedynymi pieszymi na szlaku – pozostali jak widać korzystają z gondoli.

DSC_5227

Uwaga! Rower na horyzoncie!

DSC_5229

Kolejka

Tuż pod szczytem Stogu Izerskiego (1108 m n.p.m.) robi się tłoczno (od kolejki do schroniska przewalają się tłumy) i coraz bardziej pochmurno. Krótki postój w schronisku, popas, chwilka na zaprzyjaźnienie się M. ze schroniskową Babą Jagą i ruszamy żółtym szlakiem w stronę Smrka (1124 m n.p.m.).

Podchodzimy, taplając się w błotku, coraz bardziej przekonani, że wycieczka zakończy się zjazdem kolejką – chmury robią się naprawdę nieciekawe, a mnie ogarnia smutek, że nic nowego dziś nie zobaczę (na Stogu Izerskim i Smrku byłam parę lat temu zimą).

DSC_5236

DSC_5243

Panorama z wieży widokowej

Pod Smrkiem Kuba przyspiesza i idzie na wieżę, ja sobie ją darowuję i pełznę w tempie M., oglądającej uważnie trawki i krzaczki. Gdy schodzimy ze Smrka, na chwilę wyziera słońce i mój kochany mąż przychyla się do mojej prośby o wydłużenie trasy, kierujemy się raźno w stronę Hali Izerskiej… i wpadamy w bagno.

DSC_5254

Skaczę sobie…

DSC_5255

A oto, po czym skaczę

DSC_5264

Inny typ przeszkody

Żółty szlak na odcinku tuż za przełęczą Łącznik okazuje się wyjątkowo podmokły – w takich miejscach Czesi stawiają kładki, za którymi bardzo zatęskniliśmy, gdy ja zanurkowałam do połowy łydki w „czymś” porosłym roślinnością bagienną, a Kuba – zanurzył się aż powyżej kolana. Na szczęście dalszy odcinek był już znacznie wygodniejszy i udało nam się jakoś doczłapać pod Chatkę Górzystów (byliśmy tam już raz podczas tego wyjazdu, przy okazji wycieczki na Wysoką Kopę).

DSC_5283

Hala Izerska

Tam dwie nieprzyjemne niespodzianki – po pierwsze, nie udało się nic zjeść ciepłego, kolejka do bufetu wychodziła poza schronisko i w ogóle się nie przesuwała, a my jednak nie chcieliśmy spędzić tam reszty dnia. Smutna minka głodnej M. podziałała na jakąś panią, która poczęstowała ją bułką (dziękujemy!). Jak ruszaliśmy, lunął deszcz i towarzyszył nam przez spory kawałek podejścia na Polanę Izerską. Na szczęście nie był strasznie uciążliwy, bardziej niż on sam zmęczyło na „ofoliowanie” siebie i plecaków, a później – zdejmowanie tych wszystkich warstw z rozgrzanego ciała.

DSC_5290

Polana Izerska

Niebieskim szlakiem zeszliśmy do Świeradowa (najpierw asfalt, potem droga miejscami zrywkowa, bleee), gdzie czekał nas obiad i pyszne lody.

32 GOT

2 thoughts on “Wciągająca wycieczka, czyli na kobiecy upór nie ma rady

  1. Pingback: W czeskiej Narnii – Góry Izerskie zimą (foto) – cz. 1 | W podróży przez życie

  2. Pingback: W czeskiej Narnii – Góry Izerskie (foto), cz. 2 | W podróży przez życie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s