Czary, mary… Yoomi!

Jedno “klik”, minuta czasu i ciepłe mleczko lub picie gotowe, bez baterii, prądu, wrzątku? Czy to możliwe? Jestem miłośniczką starych, sprawdzonych sposobów, ale na nowości też patrzę z ciekawością – choć nie bez podejrzliwości.

Sprawdzonym sposobem, wielokrotnie przez nas praktykowanym, jest wędrówka z termosem z ciepłą wodą i rozrabianie mleczka czy też uzupełnianie picia na bieżąco, w miarę potrzeb. Ale może da się inaczej, bez kilku termosów w plecaku (no bo przecież my też musimy coś pić, a dziecku herbatą mleka nie rozcieńczę🙂 oraz sprawdzania, nie zawsze wygodnego, czy temperatura jest odpowiednia.

Kiedy więc pojawiła się u nas butelka Yoomi, patrzyłam na nią trochę, jakby wylądował u nas ufoludek: nie dość, że wygląd trochę kosmiczny (podgrzewacz znajduje się w butelce), to jeszcze jakieś magiczne zasady działania. Życie jednak pokazało, że (o ile się czyta uważnie instrukcję) obsługa butelki jest prosta, a ona sama stanowi ciekawą propozycję zapewnienia picia w odpowiedniej temperaturze dostępnego w każdej chwili. W dodatku butelka posiada zabezpieczenie przed kontaktem substancji z podgrzewacza z pokarmem: w przypadku wycieku płyn barwi się na kolorowo i staje gorzki. Co ciekawe, naładowany podgrzewacz może czekać na użycie nawet kilka tygodni, więc nie trzeba dość czasochłonnej operacji gotowania i studzenia przeprowadzać przed samym spacerem. Według zapewnień producenta – starcza na ok. 150 ładowań.

DSC_5366

Początki były niełatwe. Dość długo patrzyłam na Yoomi, na jej “pancerny” podgrzewacz i instrukcję: czy to nie za trudne? jak się tym zająć, żeby nie zepsuć? Wreszcie, w chłodny wiosenny dzień, postanowiłam się odważyć. Garnek w dłoń (nie lubię, nie mam mikrofali, w której podgrzewacz się ładuje szybciej) i “gotuję” podgrzewacz. “Mama robi zupkę!” – komentuje M. No niech jej będzie… Potem studzimy, z zegarkiem w ręku, sprawdzamy, czy wnętrze grzechocze czy też nie. Uff, grzechocze – wszystko ok. (Szczegółowa instrukcja ładowania tutaj).

Pierwsze użycie – w domu, bo co będzie, jak się nie uda? Zimno jest… Przygotowuję mleczko, naciskam guzik, klik – i rzeczywiście mleko jest ciepłe. M. – jak zwykle nieufna – najpierw dokładnie ogląda butelkę dokładnie, potem pociąga jeden łyk, drugi… Ufff. Zaakceptowane, widać antykolkowy smoczek Yoomi jej się spodobał. Podgrzewacz pozostaje ciepły aż godzinę, jednak okazało się to trochę za krótko jak na rozhopsaną M., która musiała butlę obejrzeć ze wszystkich stron i zaakceptować. Nawet Bobas i Smok musieli spróbować. Oczywiście – cały czas pod kontrolą. Pusta butelka – i “kosmiczny” podgrzewacz dały się łatwo umyć, a to dla mnie ważne.

DSC_5363

Bobas też się napije

Bierzemy Yoomi na dwór. Tym razem woda – i już zupełnie prosta obsługa oraz picie wypite ciepłe: fascynacja nowością osłabła, butelka zaczyna wracać do swojej właściwej funkcji, choć jeszcze nie do końca… Yoomi była w centrum zainteresowania M. na tyle, że… omal nie została zakopana w piaskownicy. Pewnie w przyszłości czeka ją ciężkie życie, choć my myślimy intensywnie o definitywnym odbutelkowaniu, choć to  temat długi i trudny. Wiem, że dwulatek z niej już nie powinien pić, co jednak zrobić, gdy stanowczo odmawia picia mleka z czegokolwiek innego, a wszelkie sposoby prośbą i groźbą, łagodnością i stanowczością zawodzą?

 

DSC_5376

Zakopujemy butlę

Na zakończenie 2 x “szkoda”. Szkoda, że Yoomi nie działa poniżej 0 stopni – byłaby świetnym kompanem podczas zimowych wycieczek. Szkoda też – i to większa niż ta pierwsza – że nie znaliśmy jej, kiedy M. była mniejsza, znacznie by ułatwiła podróż (i odciążyła kręgosłup).

Za Yoomi serdecznie dziękujemy sklepowi

logo

3 thoughts on “Czary, mary… Yoomi!

  1. Pingback: Gdy w brzuszku burczy… | wpodrozyprzezzycie

  2. Pingback: Co zabrać na wycieczkę z maluchem, czyli czemu ten plecak tyle waży??? | wpodrozyprzezzycie

  3. Pingback: Jakim towarzyszem podróży jest dziecko na różnych etapach rozwoju 0-2 lata? | W podróży przez życie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s