Jej-łza

Każdy chyba lubi legendy, jednak tych wiążących się z zamkiem w Iłży nie opowiadaliśmy córeczce, gdy zawitaliśmy w zamkowych progach – podania te są bowiem bardzo mroczne. Jedno z nich głosi, że został on zbudowany przez okrutną kobietę, która ukryła tam skarby zdobyte drogą rozboju. W każde Boże Narodzenie można było zobaczyć otwarte wrota do nieodkrytego dotąd skarbca. Pewnego razu wyruszyła tam kobieta ze swoim synem. Gdy ujrzała blask złota, ruszyła w jego kierunku. Wtedy wrota skarbca zamknęły się i pochłonęły ją na zawsze, rozdzielając z synem, za którym bardzo tęskniła – tak, że wypłakała strumień, nazwany Jej-łzą. Inna legenda opowiada o okrutnej królowej, która zamieniła znienawidzoną synową w białą kaczkę i wrzuciła do zamkowej studni. Uwięziona królewna płakała, płakała, aż wypłakała strumień, którym wypłynęła na powierzchnię. Odnalazł ją anioł, który odwrócił zły czar. Złą królową za karę zamieniono w czarną kaczkę, a zamek zniszczyło uderzenie pioruna…

DSC_0326

DSC_0299

Mimo tych ponurych legend ruiny zamku górującego nad Iłżą (wzmianki o zamku pochodzą z końca XIII w., w ruinę obrócił się po pożarze w końcu XVIII w.) prezentują się imponująco i nader pogodnie. Z daleka widać przede wszystkim potężną wieżę, ale pozostałości zamku jest więcej i można pochodzić po “komnatach” (ostały się resztki zarówno zamku dolnego, z pozostałościami murów i bastei, jak i górnego, z wieżą na czele oraz ruinami zabudowań mieszkalnych).

DSC_0260

Wchodzę!

Nasza Księżniczka dzielnie weszła na własnych nóżkach po schodach pod samą wieżę, kiedy jednak zobaczyła kręte strome stopnie, iście po królewsku zażyczyła sobie, żeby ją wnieść – i wskoczyła w Tulę, z której poziomu obejrzała resztę zamkowych włości. Kiedyś z pewnością trzeba będzie wrócić do tego owianego legendami i lubianego przez poetów (zwł. Jana Kochanowskiego i Bolesława Leśmiana) zamku, by obejrzeć widok z samego szczytu wieży (z braku sezonu, na końcu podejścia pocałowaliśmy… kłódkę, nie klamkę nawet) oraz jeśli się uda, trafić na turniej rycerski – w Iłży się bowiem takowe odbywają co jakiś czas.

 

DSC_0303

Odwrót z wieży

DSC_0263

Las porastający wzgórze zamkowe

Po zwiedzeniu zamku uznaliśmy, że wciąż nam mało kamieni i jeszcze trzeba zobaczyć te naturalne tym razem i udaliśmy się do niedalekiego rezerwatu skały pod Adamowem (koło Starachowic), w którym znajduje się wiele piaskowcowych ostańców w oryginalnych kształtach ambon, nisz, okapów i progów skalnych – niektóre ze skałek są naprawdę duże: sięgają 6 m wysokości. Skałki obeszliśmy – z sukcesem, nie zaliczyliśmy ani jednej wywrotki na oblodzonych głazach.

DSC_0348

Skały z dołu…

DSC_0357

…i widok z góry

Podczas wycieczki towarzyszyło nam nosidełko Tula.

tuls

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s