Jajo, jajo…JOJO!

Pamiętam z jakiejś wczesnej podstawówki czas, gdy prawie wszyscy wędrowali z jojo i “jojczyli”. Potem jojo poszło w zapomnienie. Ja też, do czasu, aż moje dziecię stało się posiadaczem jojo. Ta prosta zabawka (drewniane “serce” + sznurek) dostarczyła nam dużo zabawy… niekoniecznie takiej, jak powinno, ale przecież trzeba być kreatywnym🙂

DSC_3620

Dosyć długo zajęło nam wyjaśnienie M., że jojo to nie JAJO🙂

DSC_3618

Małgosia jest jeszcze trochę za malutka na prawidłową samodzielną zabawę jojo, ale bardzo chętnie obserwuje nasze zmagania z jojo (nigdy nie byliśmy w tym dobrzy!) i znajduje mnóstwo alternatywnych zastosowań, czasem bardzo pociesznych, np. świetnie je “wyprowadza” na spacer na smyczce z wyciągniętego sznurka🙂

DSC_3614

Z pewnością jojo jest zabawką, którą małe dziecko powinno się bawić pod ścisłą kontrolą rodzica (wysunięty sznurek jest długi, a wiadomo, że w malutkich główkach mogą czasem się pojawić głupiutkie pomysły), jednak jeśli przestrzegamy zasad bezpieczeństwa, jojo dostarczy wielu godzin fascynującej zabawy (mimo prostoty zabawki, nie jest wcale łatwo “obsługiwać” jojo!), ćwiczącej zręczność rąk.

DSC_3621

Jojo jest też znacznie delikatniejszą zabawką niż pozostałe testowane przez nas zabawki od Bumzabawek – nie jest zalecane na nie nadepnąć, bo środek może pęknąć…

W podróż po krainie zabawek drewnianych wyruszyliśmy dzięki Bumzabawki.pl

zimowe_logo_bumzabawki

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s