Z deszczu pod rynnę… czyli o związkach śnieżycy z układankami

MAMMMMA KŁADAJ! – tym od kilku dni mnie wita moje Dziecię. Za oknem śnieg z deszczem, więc o dłuższym spacerze można zapomnieć, pozostają domowe zabawy, a wśród tych – jak na rodzinę puzzlomaniaków przystało – królują ostatnio układanki. Wpadłam z deszczu pod rynnę,  zamiast po raz setny wsadzać dziecię na zjeżdżalnię, układam po raz setny obrazek, bo M. ostatnio zafascynowała się dwiema szczególnie… i może je układać na okrągło. A co mi tam, niech się bawi, bo są naprawdę super. A oto i bohaterowie naszych poranków:

Mozaika Quercetti

Zabawka składa się z 24 klocków-guziczków w 3 kolorach i kształtach: żółtych kółeczek (4 mają “buźki”, co moja córa uwielbia!), czerwonych kwadracików i niebieskich trójkątów, 6 kartonowych plansz z prostymi i czytelnymi obrazkami oraz przezroczystej planszy do nakładania “guziczków”. Zabawa jest prosta i nieprosta zarazem. Nakładamy na wybrany obrazek przezroczystą planszę, a na nią – klocki-guziczki, tak, aby powstał obrazek widoczny pod spodem. Zadanie tylko pozornie wydaje się proste, gdyż dzieci mają swoją wizję tego, gdzie który guziczek powinien leżeć – i nader konsekwentnie się jej trzymają. Mozaika wspomaga naukę kolorów i kształtów, ćwiczy koncentrację i sprawność rączek. Jej dużym atutem jest prostota niebanalnego pomysłu i rysunków oraz wesoła kolorystyka. Nie jest to zabawka łatwa – mogę powiedzieć, że jeszcze długa droga przed nami, więc się prędko nie znudzi, choć moim zdaniem obrazków do układania mogłoby być o kilka więcej.

DSC_3345

Puzzle Mudpuppy

Niedawno M. dostała swoje pierwsze puzzle – pociąg Mudpuppy (no pociąg, pociąg, jakżeby inaczej dla małej fanki podróży🙂, 12 elementów. Ambitnie. Myślałam, że zabawka sporo odleży, zanim dziecko dojrzeje do niej. Tymczasem trzy tygodnie ćwiczeń – i Małgosia pięknie układa, oczywiście z małą pomocą, ale większość kawałków jest w stanie już dopasować sama. Mudpuppy to puzzle z dużych kawałków (całość ma wymiary 36 x 28 cm), małej łatwo je więc dopasować do siebie i nie trzeba ich szukać po całym mieszkaniu. Obrazek do ułożenia jest ładny i czytelny, nie za bardzo skomplikowany, więc skojarzenie elementów nie jest zbyt trudne (nie są to puzzle 1500 el. z obrazkiem pustyni, nad którymi męczyliśmy się z mężem bardzo długo🙂 Kolejną zaletą puzzli jest to, że są wykonane z bardzo porządnej tektury – po wielu godzinach zabawy wyglądają prawie jak nowe. I teraz nie wiem, co zrobić – miałam dokupić M. puzzle 4 czy 6 elementów – ale czy nie okażą się za proste?

DSC_3204

2 thoughts on “Z deszczu pod rynnę… czyli o związkach śnieżycy z układankami

  1. Pingback: Puzzlomaniaczka | W podróży przez życie

  2. Pingback: W 25 puzzli dookoła zwierzęcego świata | W podróży przez życie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s